fot. INEOS Grenadiers/Getty Images Sport

Długie kontrakty to już nie ewenement, a tendencja – takie słowa nasuwają się na myśl gdy w sieci pojawia się komunikat o odnowieniu umowy Egana Bernala z INEOS Grenadiers do końca 2026 roku.

Jeszcze niedawno szalonym wydawało się gdy czytaliśmy o prolongacie do końca 2027 roku w wykonaniu Tadeja Pogačara czy tym jak nie najmłodszy już Primož Roglič podpisał umowę kończącą się w 2025 roku. Teraz do największych gwiazd związanych długą umową dołącza Egan Bernal. Kolumbijczyk będący kolarzem INEOS Grenadiers od początku 2018 roku zostanie w brytyjskiej formacji przez kolejne kilka sezonów.

Przypomnijmy – w dorobku 24-letniego Egana Bernala znajdziemy wiele głośnych triumfów – od tych w klasyfikacjach generalnych Tour de France i Giro d’Italia począwszy, poprzez krótsze etapówki takie jak Paryż-Nicea, Tour de Suisse czy Amgen Tour of California, aż po odcinki wielkich tourów czy jego jedyny triumf w jednodniówce – Gran Piemonte. Nowe cele nadal będą skupione wokół tego, w czym Kolumbijczyk jest najlepszy – na ściganiu w imprezach wieloetapowych, zwłaszcza trzytygodniowych.

Podpisanie nowej umowy jest dla mnie naprawdę ważne. Jestem bardzo szczęśliwy w tym zespole i podpisuję kontrakt na moje najważniejsze lata. Chcę wrócić na Tour de France. Pominąłem tą imprezę w zeszłym roku z powodu Giro d’Italia, dlatego jestem bardzo podekscytowany tym rokiem. Chcę wrócić po bardzo dobrym przygotowaniu się, mając dobry zespół i będąc tam, aby naprawdę cieszyć się wyścigiem. Jestem naprawdę dumny z bycia Grenadierem. Przyjeżdżasz na wyścigi i czujesz, że masz za sobą wsparcie. W tym zespole wszyscy dążą do jednego celu

— opowiadał przy okazji przedłużenia swojej umowy Egan Bernal.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

Czy jeszcze kiedyś wygra TdF? Postawię tezę że nie