fot. Team NIPPO-Provence-PTS Conti

Koniec i finał. Piękna to była przygoda przez 2 miesiące praktycznie dzień w dzień dostarczać Państwu własny, autorski artykuł na temat kolarstwa na najwyższym poziomie w ramach cyklu, który narodził się w mojej głowie. Naszosowe zapowiedzi sezonu kończy kolejny trudny temat, albowiem perspektywy mniej znanych Polaków ścigających się poza granicami naszego kraju.

O kolarzach ścigających się na poziomie World Touru, tych zatrudnionych w Pro Teamach, polskich ekipach kontynentalnych czy nawet mniejszych zespołach z naszego kraju padło już prawie wszystko. Ciężko byłoby przyjrzeć się całej światowej scenie CT, więc ponownie zostaje omówienie obecnych tam Polaków. O 11 z nich pisałem przed miesiącem w naszym podsumowaniu. Kto ma już ważną umowę na sezon 2022 poza Polską?

Zawodnicy Santic Wibatech Continental Team
Prawie 2 miesiące temu dowiedzieliśmy się, że zarejestrowana z niemiecką licencją ekipa Wiesława Ciasnochy zatrudni 4 Polaków. Piotr Pękala, Bartosz Rudyk, Paweł Szóstka i Bartłomiej Proć z pewnością są kolarzami zdolnymi, jeszcze dość młodymi i spodziewam się, że ambicje każdego z nich sięgają wyżej niż tylko do pracy i walki o kończenie kolejnych wyścigów. Szczególnie szybki duet Rudyk-Proć może namieszać, albowiem z dobrym podkładem sprzętowym, treningowym i ogólnie zawodową otoczką są moim zdaniem w stanie przyjechać na niejeden wyścig i powalczyć o wygrane etapowe.

Szymon Tracz
23-letni zawodnik przedłużył swój kontrakt w szwajcarskim EF Education-NIPPO Development Team. Tym samym po raz drugi będzie ścigał się w barwach devo worldtourowej ekipy, choć tym razem z zalegalizowaną możliwością bycia wypożyczanym do głównego składu na wyścigi Pro Series czy pierwszej kategorii. Daje mu to z pewnością solidną szansę na awans – ostatnie czasy pokazują, że właśnie młodzieżówki są najprostszą drogą do WT. Oby ten sezon był przełomowy.

Adam Kuś
We francuskiej ekipie Philippe Wagner Cycling ścigać będzie się z kolei 22-letni Adam Kuś. Zespół będzie występował w Division Nationale 1, czyli najważniejszym cyklu amatorskim w tym kraju. Na tym poziomie przewinęło się ostatnimi laty wielu Polaków, to z pewnością może być trampolina do zawodowego peletonu.

Co z resztą? Czas pokaże.
Może jestem naiwny, ale wierzę, że póki nie pojawią się oficjalne listy na stronach UCI to nie można się poddawać i trzeba mieć nadzieję, że jeszcze niejeden Polak znajdzie zatrudnienie w zagranicznej ekipie kontynentalnej bądź ciekawej drużynie amatorskiej. Być może potwierdzi się, że 5 Polaków znajdzie się w zespole z Watykanu? Wciąż nie wiemy co będzie robić Kamil Gradek, Michał Paluta, Przemysław Kasperkiewicz, Przemysław Kotulski czy Michał Gałka… Pierwsza trójka z pewnością zasługuje na swoje szanse, o tych dwóch kolejnych można się niestety martwić. Z tą smutną konkluzją Państwa pozostawiam.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Sim
Sim

DN1 to jest Divison Nationale czyli 1sza dywizja, a nie zaden cykl. Jeżdżą praktycznie te same wyscigi co DN2 i DN3, rozni je finansowanie, zaplecze itp. Ekipy awansuja do wyzszej dywizji przez odpowiednią ilosc punktów uzbieranych w sezonie.

Michal
Michal

Wibatech niech zatrudni tę piątke… póki co Wibatech ma 4 kolarzy w ekipie…