fot. Deceuninck – Quick Step

Generalny menedżer zespołu Deceuninck Quick-Step, który od stycznia będziemy znać jako Quick Step-Alpha Vinyl, Patrick Lefevere skomentował podpisanie umowy o współpracy między firmą Deceuninck, a drużyną Alpecin-Fenix.

Szef „Watahy” udzielił krótkiej wypowiedzi belgijskiemu medium, którym jest Sporza. Lefevere wyraził swoją opinię na temat nawiązania aż czteroletniej kooperacji pomiędzy przedsiębiorstwem zajmującym się produkcją profili PVC i aluminowych do okien, a ekipą, w której pierwsze skrzypce grają Mathieu van der Poel, Jasper Philipsen i Tim Merlier.

Pracowaliśmy nad nowym pięcioletnim projektem. Deceuninck przyszedł do nas w sprzyjającym momencie (przed sezonem 2019 przyp.red.), właśnie wtedy, gdy byliśmy w tarapatach. Byli dla nas pomocną dłonią, ale w zamian dostali dużo. Jednak nie chcieli podpisać z nami pięcioletniego kontraktu. Umowa ma określony czas trwania. Gdy ten termin dobiega końca i jeśli dwie strony zdecydują się nie przedłużać współpracy, to każdy robi, to co mu się podoba. Nie mam z tym żadnego problemu

– spuentował swoją wypowiedź generalny menedżer zespołu, który od stycznia będzie nosić nazwę Quick Step-Alpha Vinyl.

Co ciekawe, być może „kością niezgody”, która zadecydowała o tym, że firma Deceuninck zdecydowała się nawiązać współpracę z ekipą Alpecin-Fenix jest, także wsparcie dla kobiecej sekcji tego zespołu. W drużynie, którą kieruje Patrick Lefevere byłoby, to najprawdopodobniej niemożliwe, gdyż szef „Watahy” kilka miesięcy temu pytany, o to czy zdecyduje się powołać kobiecą sekcję drużyny kolarskiej odpowiedział, że nie prowadzi on działalności charytatywnej.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments