fot. Deceuninck – Quick Step

W swojej nowej biografii „In Believe: Achieving the Impossible” Mark Cavendish ujawnia kulisy swoich ostatnich lat w ekipie Soudal–Quick-Step, skupiając się zwłaszcza na trudnych negocjacjach kontraktowych z Patrickiem Lefevere’em. Brytyjczyk ostro krytykuje swojego byłego szefa, który z kolei zareagował na jego słowa z wyraźną irytacją.

W książce, napisanej we współpracy z Danielem Friebem, Cavendish opisuje, że Lefevere kilkakrotnie odkładał rozmowy dotyczące nowego kontraktu, mimo że kolarz miał za sobą znakomity Tour de France 2021, z czterema etapowymi zwycięstwami i triumfem w klasyfikacji punktowej. Umowa została podpisana dopiero jesienią, co Brytyjczyk uznał za celowe przeciąganie sprawy.

Znów sprawił, że przez miesiące żyłem w niepewności. Miałem wrażenie, że sobie ze mnie żartuje. To wszystko było dość obraźliwe. Zgodziłem się na 500 tysięcy euro, choć należało mi się 750 tysięcy. Patrick, jak zawsze, potrafił tak to rozegrać, żeby wyjść na swoje

— napisał Cavendish.

Patrick Lefevere odniósł się do zarzutów w rozmowie z Het Nieuwsblad, uznając relację Cavendisha za niesprawiedliwą i nieścisłą.

Uważam, że to, co Mark napisał w swojej książce, to wstyd. Wyciągnąłem go z trudnej sytuacji i dałem mu kontrakt, kiedy nikt inny nie chciał go zatrudnić. A teraz odwdzięcza się w taki sposób… Mark osiągnął wszystko, co było ustalone, podobnie jak wszyscy inni zawodnicy w naszym zespole. W jego wersji wydarzeń jest sporo przekłamań, których nie zamierzam prostować, ale niewdzięczność była tu aż nadto widoczna

— skomentował Lefevere.


Cały czas pracujemy nad rozwiązaniem problemu technicznego, na skutek którego nie spora część artykułów nie wyświetla się na stronie głównej naszego portalu. By przeczytać niewidoczne teksty polecamy przejść w jeden z dwóch poniższych linków:

Poprzedni artykułTour Colombia ponownie odwołane. I tym razem zadecydowały finanse
Następny artykułKolarz roku 2025 Redakcji Naszosie.pl: Tim Merlier i Lorena Wiebes najlepsi w sprincie
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Piotr
Piotr

Czyli Lefevere uważa że skoro ..”Wyciągnąłem go z trudnej sytuacji i dałem mu kontrakt, kiedy nikt inny nie chciał go zatrudnić:” to mógł jechać z Mark Cavendish jak z murzynem na polach bawełny i jeszcze ten ma mu d… lizać z wdzięczności? Dałby kontrakt o czasie to by nie było sprawy. A Mark Cavendish po takim sezonie mógł sobie jednocześnie szukać innej grupy i zagrać na nosie Lefevere. Ale jak siedział i czekał to dostał co dostał.