Erik Baška
fot. BORA - hansgrohe

Ładny hit transferowy miał miejsce za naszą południową granicą. Do słowackiej drużyny kontynentalnej Dukla Banska Bystrica dołączy bowiem po 6 latach w worldtourowych drużynach sprinter Erik Baška. Póki co podpisał roczny kontrakt.

Erik Baška to 27-letni wychowanek właśnie tego zespołu. Ścigał się już dla niego w latach 2013-14, skąd trafił do młodzieżówki Quick-Stepu – AWT-GreenWay. Rok później był już u boku Petera Sagana w Tinkoffie, a następnie niemieckiej Borze. Teraz, gdy jego bardzo utytułowany kolega zmienił barwy na francuskiego Totala szybki Słowak musiał poradzić sobie z poszukiwaniem nowego pracodawcy. Padło na formację Dukla Banska Bystrica.

Transfer jest o tyle istotny dla polskich kibiców, że przyjdzie naszym zespołom zapewne niejeden raz zmierzyć się z szybkim Słowakiem. Erik Baška ma w swoim palmares m.in. takie wygrane jak Handzame Classic z 2016 roku, gdzie za jego plecami finiszował Dylan Groenewegen czy mistrzostwo Europy do lat 23 z sezonu 2015. Jeszcze rok temu podczas Santos Tour Down Under finiszował na 3. miejscu na etapie wyprzedzając takie sławy jak Elia Viviani, Caleb Ewan czy André Greipel.

Dukla Banska Bystrica to formacja zatrudniająca wyłącznie Słowaków. W przyszłym roku obok Erika ścigać się w niej będą raczej mniej znani zawodnicy, acz warto zwrócić uwagę na to jak rozwijać się będzie Lukáš Kubiš. Kapitanem z pewnością będzie największy obieżyświat jakiego ma obecne kolarstwo, mający w karierze starty w 41 krajach Patrik Tybor. 34 lata ma także triumfator Tour de Serbie sprzed roku, czyli Martin Haring, który pokonał wówczas kolarzy Mazowsze Serce Polski. Oby w przyszłym roku wszystkie pojedynki były na korzyść naszych ekip.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jan
Jan

Wraca do korzeni … bo teraz w światowym peletonie następuje era „paidokracji”. Reprezentację Czech podtrzymuje jeszcze właściwie dwóch kolarzy – Stybar i Cerny … reprezentacja Słowacji to od lat już tylko Peter Sagan (obie w rankingu UCI spadły niżej reprezentacji Erytrei!). Polska w tymże rankingu już na 18.miejscu. Nie trudno przewidzieć co będzie, gdy skończą karierę Majka i Kwiatkowski, a przed nimi jeszcze kilku dinozaurów. Za to w Polsce będą tysiące kilometrów ścieżek rowerowych, na których „trenować” będą nadwymiarowi młodziankowie – na rowerach komunijnych lub hulajnogach, spacerować z kijkami będą paniusie z yorkami na smyczach oraz młode mamy z wózkami z zawartością pięćsetplusów. Obiekt w Pruszkowie zamieni się w to, czym niedawno był Stadion Dziesięciolecia, a wyścigi odbywać się będą tylko w pogoni za odjeżdżającym tramwajem lub przed agresywnym amstafem … Czy to chandra listopadowa mnie ogarnęła, czy miałem proroczy atak?