Już dziś poznaliśmy wymiar kary, jaki otrzymała sprawczyni kraksy z pierwszego etapu tegorocznej edycji Tour de France. Sąd w Breście przychylił się do wniosku prokuratury i wymierzył karę czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu. Sprawa znajdzie swój finał 9 grudnia.
Wypadek miał miejsce podczas pierwszego etapu Wielkiej Pętli. Na 45. kilometrów przed metą kibic ze swoim banerem wtargnęła na trasę i spowodowała kraksę kilkudziesięciu zawodników. Kobieta po wypadku zapadła się pod ziemię na kilka dni, ostatecznie zaczęły się wielkie dyskusje na temat tego jaka kara powinna ją dotknąć.
Prokuratura w Breście zażądała dla oskarżonej kary czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu. Organizacja zrzeszająca kolarzy (CPA) dążyła także do tego by 31-letnia sprawczyni wypadku zapłaciła także odszkodowanie jako symbol i przestrogę – w wysokości jednego euro. Sąd najprawdopodobniej przystał na tą propozycję. Ogłoszenie wyroku ma nastąpić 9 grudnia. Winowajczyni przed sądem podobno mówiła, że bardzo się wstydzi za to do czego doprowadziła.









Do pierdla na rok i 10 milionów euro nawiązki na rzecz poszkodowanych kolarzy
Uciekła z miejsca zdarzenia i szukali jej ze dwa dni. Więc wyrok śmieszny jak dla mnie.
Glupi występek ale wsadzanie kogoś takiego do więzienia hm to kibic kolarstwa glupi ale kibic kara jest ok i brawa za sportowa postawę kolarzy nie wytoczenie procesów to piękny gest
@Mtb start Kartuzy – jeszcze raz, ale po polsku
Kara kpl nieadekwatna do czynu i skutków… Przypomnę tylko, że kolarze zawodowi w trakcie wyścigu są defacto w pracy. Kwota grzywny 1 Euro to jakiś absurd. Skoro już dostała zawiasy to przynajmniej powinni zasadzić kwotę w wysokości sumy strat materialnych na sprzęcie.
tylko wysokie kary finansowe uczą pokory i dają do myślenia, więc to jedno euro to trochę śmieszne.
Laska głupio zrobiła to nie ulega wątpliwości, ale kraksy są na każdym wyścigu. Czy trzeba w takim razie karać każdego kto przyczynił się do wypadku, kolarza, kierowcę samochodu, sędziego na wysepce itp. Takich wypadków są setki co sezon. Gdyby nie kibice to zawodowców w ogóle by nie było. Nie bronie tej laski ale warto też spojrzeć na to z innej strony a nie zachowywać się jak owce. Bo w sumie jest paragraf że nie wolno stać z kartonem przy drodze? Jak by tam miała napisane jakieś inne hasło np polityczne albo coś z LGBT to może inaczej by się potoczyła sprawa.