fot. UAE Team Emirates / bettiniphoto

Z pozoru nieznaczna zmiana trasy może mieć ogromny wpływ na przebieg wyścigu. Organizatorzy Coppa Agostoni zdecydowali się na skrócenie wyścigu o 20 kilometrów – z poprzednich edycji „wycięli” wyłącznie płaski fragment. Dzięki temu tegoroczny wyścig może być jeszcze ciekawszy, niż jego poprzednie odsłony.

Trasa

Na pierwszy rzut oka tegoroczna edycja Coppa Agostoni przypomina kalkę z poprzednich. Stosunkowo płaski dojazd do podjazdów – jest, cztery rundy z wspinaczkami pod Sirtori (1,2 km; 5,9%), Colle Brianza (3,4 km; 6,4%) i Lissolo (2,4 km; 7,6%) – są, płaski dojazd do mety – jest. Jednak jest on dużo krótszy niż w ostatnich edycjach. Ze szczytu ostatniego podjazdu pod Lissolo do mety w Lissone pozostanie zaledwie 25 kilometrów, a nie 45, jak w poprzednich latach.

fot. procyclingstats.com
Pogoda

Kilkanaście stopni i bezchmurne niebo przez cały dzień, praktycznie bez wiatru – idealne warunki do ścigania.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Ze względu na bardzo ciężką środkową część trasy, można spodziewać się emocjonującego wyścigu. Najprawdopodobniej na podjazdach będziemy mogli oglądać liczne ataki kolarzy dobrze czujących się w górach i na ściankach. Jeśli któraś z akcji będzie pasowała większym zespołom – najprawdopodobniej peleton będzie miał „po wyścigu”. Z grupki, która powinna uformować się na podjazdach, możliwe są ataki, więc raczej nie zobaczymy dziś kilkunastoosobowego finiszu – jeśli w końcówce oderwie się kilku zawodników, będzie ich bardzo ciężko dogonić, gdyż ostatnie 25 kilometrów praktycznie cały czas prowadzi w dół.

Szanse na zajęcie lokaty w czołówce będą mieli kolarze, którzy znajdą się w ucieczce dnia, toteż w pierwszej części wyścigu prawdopodobne jest wysokie tempo. Może być tak, że do ewentualnych uciekinierów będą doskakiwać zawodnicy z peletonu, którzy razem z harcownikami stworzą czołową grupę, a ta może dojechać do mety.

Faworyci

UAE-Team Emirates – patrząc na skład ekipy UAE-Team Emirates na dzisiejszy wyścig możemy dostrzec, że jest ona bardzo zmotywowana, by ponownie sięgnąć po zwycięstwo w tym wyścigu. Na liście startowej znalazł się obrońca tytułu, Alexandr Riabushenko, który co prawda nie notował ostatnio dobrych rezultatów, ale co jakiś czas lubi sobie „wystrzelić”, a Coppa Agostoni jest wyścigiem, który bardzo mu pasuje. O zwycięstwo mogą powalczyć również Sven Erik BystromAlessandro Covi czy Matteo Trentin, który niedawno dobrze radził sobie w trudnym terenie.

Alexey Lutsenko i Fabio Felline (Astana – Premier Tech) – dużą rolę w Coppa Agostoni mogą odegrać też dwaj kolarze Astana – Premier Tech, Alexey Lutsenko oraz Fabio Felline. Pierwszy z nich w takim terenie czuje się jak ryba w wodzie, co potwierdził dwa lata temu, gdy zajął w tym wyścigu drugą pozycję. Dynamiczny Włoch na przestrzeni ostatnich sezonów znacznie poprawił jazdę w górzystym terenie, co pozwoliło mu zająć czwarte miejsce na ścianowym etapie Tirreno-Adriatico. Choć w ostatnich tygodniach nie prezentowali najwyższej formy, niewykluczone, że w dzisiejszej imprezie pokażą się z dobrej strony.

Ben Hermans (Israel Start-Up Nation) – przez cały sezon Belg radził sobie bardzo dobrze i nie inaczej jest w przypadku kampanii włoskich klasyków – Giro dell’Emilia ukończył na na 9., a Tre Valli Varesine na 11. miejscu. Hermans w tym roku przyzwyczaił nas do aktywnej jazdy i ataków z daleka – jeden z nich zaprezentował w Giro dell’Appenino, który padł jego łupem. Z tego powodu jest on jednym z faworytów. Dodatkowo jest on całkiem dynamicznym kolarzem, więc jeśli znajdzie się w kilkuosobowym odjeździe, wcale nie będzie bez szans.

Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux – wielu zawodników, którzy znaleźli się w składzie belgijskiej formacji, może powalczyć o dobry wynik w Coppa Agostoni. Jednym z nich jest Lorenzo Rota, który niedawno plasował się w czołówkach Giro della Toscana, Coppa Sabatini i Tre Valli Varesine. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na mającego świetny sezon Odda Christiana Eikinga, a także Reina Taaramae, który przed trzema laty ukończył Coppa Agostoni na drugiej pozycji. Dużą niespodzianką nie będzie też wysokie miejsce doświadczonego Jana Bakelantsa.

Davide Villella i Alejandro Valverde (Movistar Team) – zarówno Włoch, jak i Hiszpan, pokazywali się ostatnio z bardzo dobrej strony. Wydaje się, że liderem drużyny będzie Alejandro Valverde, który zajął drugie miejsce w Giro di Sicilia i piąte w Il Lombardii, jednak jeśli wyścig nie ułoży się po jego myśli, Davide Villella może go godnie zastąpić. Włoch w czołowej dziesiątce kończył Giro della Toscana, Memorial Marco Pantani i Trofeo Matteotti, a na 11. pozycji plasował się w Coppa Sabatini i Giro di Sicilia.

Gianni Moscon (Reprezentacja Włoch) – w przeszłości triumfował w tym wyścigu. Jest w dobrej formie, co potwierdzał czołowymi lokatami w Coppa Sabatini, Giro della Toscana i Paryż-Roubaix. Profil trasy jest skrojony pod jego charakterystykę – może on odnieść zwycięstwo zarówno po finiszu, jak i po solowej akcji.

Simone Velasco (Gazprom – RusVelo) – ostatnio prezentował wysoką formę. W Giro di Sicilia zajął szóste miejsce, kończąc dwa etapy w czołowej dziesiątce. Dodatkowo na drugiej pozycji finiszował w Tour du Jura Cycliste, gdzie przegrał tylko z Benoit Cosnefroy. Razem z nim o dobry wynik może powalczyć Cristian Scaroni, który również ma za sobą kilka solidnych występów.

Kristian Sbaragli (Alpecin-Fenix) – w drugiej części sezonu Włoch radził sobie całkiem dobrze. W pagórkowatym Tour of Britain regularnie meldował się w czołowych dziesiątkach, a w późniejszym Memorial Marco Pantani zajął szóstą lokatę. Na papierze jest on w stanie przetrwać dzisiejsze podjazdy, a jeśli doszłoby do kilkuosobowego finiszu, może być on bardzo groźny. Warto zwrócić też uwagę na utalentowanego Bena Tuletta, który również wystartuje w Coppa Agostoni.

Mój typ

Lorenzo Rota po finiszu z kilkuosobowej grupki.

Wyścig Coppa Agostoni będzie transmitowany w Playerze/GCN od godziny 15.00.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments