Pełen ataków Coppa Agostoni zakończył się triumfem Marka Hirschiego z ekipy UAE Team Emirates. O wygranej zadecydował czwórkowy finisz, w którym Szwajcar ograł Romaina Gregoire i Paula Lapeirę.
Interesujący Coppa Agostoni był kolejnym punktem jesiennej kampanii włoskich klasyków. Wyścig rozpoczynał się i kończył w Lissone, a jego najważniejszy fragment był ulokowany w środkowej części. To wtedy zawodnicy pokonywali naszpikowaną podjazdami rundę. Peleton 4-krotnie mierzył się z podjazdami pod Sirtori (1,5 km; 5,6%), Colle Brianza (3,7 km; 6,3%) i Lissolo (2 km; 6,6%). Szczyt ostatniej wspinaczki ulokowano na 37 kilometrów do mety, co gwarantowało wielkie emocje nie tylko w końcówce.
W wyścigu startowali Rafał Majka (UAE Team Emirates) i Filip Gruszczyński (Biesse-Carrera).

Ataki rozpoczęły się na dobre, gdy tylko kolarze wjechali na rundę w okolicach Lissolo. Peletonowi szybko odjechała spora, ponad 30-osobowa grupa, w której znaleźli się między innymi Einer Rubio (Movistar Team), Guillaume Martin (Cofidis), Eddie Dunbar (Team Jayco AlUla), Andrea Vendrame, Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale) czy Romain Gregoire (Groupama-FDJ).
Przez kilkadziesiąt kilometrów w wyścigu toczyło się klasyczne przeciąganie liny między uciekinierami, a peletonem, napędzanym przez ekipę UAE Team Emirates, która przegapiła moment formowania się odjazdu. Na półmetku zmagań z prowadzącej grupy zaatakował Filippo Conca z Q36.5 Pro Cycling Team, a niedługo później poszatkowany peleton zdołał dogonić grupę pościgową.
Na ostatniej rundzie Włocha doścignęli Vincenzo Albanese (Arkea-B&B Hotels), Aurelien Paret-Peintre (Decathlon AG2R La Mondiale), Remy Rochas (Groupama-FDJ), Filippo Magli (VF Group – Bardiani CSF – Faizane) i Guillaume Martin (Cofidis). Cały czas dochodziło jednak do licznych przetasowań. 40 kilometrów przed metą przyspieszył Marc Hirschi (UAE Team Emirates), za którym pognali Alex Aranburu (Movistar Team), a także aktywni wcześniej Francuzi Paul Lapeira i Romain Gregoire.
To właśnie oni chwilę później odjechali wraz z Markiem Hirschim. Do prowadzącej trójki dołączył także Aranburu. 30 kilometrów przed kreską zawodnicy mieli minutę przewagi nad 20-osobową pogonią, w której jechał Rafał Majka. Mimo że pościg za liderami nie układał się idealnie, różnica dzieląca dwie grupy stale się zmniejszała i na 20 kilometrów do mety wynosiła już tylko 20 sekund.
Przewaga nie była jednak stabilna − na zmianę malała i rosła, a czołówka wspólnie zbliżała się do Lissone, gdzie ulokowana była meta.
Na 5 kilometrów do mety czteroosobowa grupa była w zasięgu wzroku pogoni. Wtedy na atak zdecydował się Romain Gregoire, jednak rywale szybko zespawali niewielką lukę. Autorem kolejnej próby był Alex Aranburu. Przyspieszenie Hiszpana było bardziej zdecydowane, ale został on złapany na nieco ponad 2 kilometry przed kreską.
Wtedy zawodnicy rozpoczęli czarowanie i znacznie zwolnili, raz po raz oglądając się za i na siebie. Zdołali jednak utrzymać się przed rywalami, a najwięcej sił na końcówkę zaoszczędził Marc Hirschi, który sięgnął po zwycięstwo. Podium uzupełnili Romain Gregoire i mistrz Francji Paul Lapeira.
Wyniki Coppa Agostoni 2024:
Results powered by FirstCycling.com


![Tour de Pologne 2026: Faworyci zapowiadają ciekawą walkę na królewskim etapie [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Michal-Kwiatkowski-218x150.jpeg)
![Tour de Pologne 2026: Jan Christen i Paul Lapeira już czekają na czwartek [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/08/Paul-Lapeira-218x150.jpeg)






Hirschi od końcówki lipca jest niesamowity. Strasznie skutecznie goli te jednodniowki. 💪
Czemu taki świetny kolarz jeździ od września jeździ ciągle tylko w anonimowych wyścigach?