Reprezentacja Niemiec
fot. Bund Deutscher Radfahrer

Za nami rozgrywana po raz drugi w tej formule drużynowa jazda na czas w ramach Mistrzostw Świata 2021. Po złoty medal sięgnęła „sztafeta” Niemiec, kolejne miejsca zajęli Holendrzy oraz Włosi. Polacy zajęli 10. miejsce.

Dzisiejsza trasa to znane nam już rejony. W pierwszej fazie rywalizacji na trasę wyruszyły 3-osobowe ekipy męskie, których zadaniem było pokonanie odcinka pomiędzy żegnanymi już dziś Knokke-Heist i Brugią o długości 22,5 kilometra. Na paniez kolei czekała 20-kilometrowa pętla ze startem i metą w Brugii.

Team Time Trial Mixed Relay

Jako pierwsi na trasę ruszyli przedstawiciele Ośrodka Szkolenia UCI – po męskiej stronie kolarze z Syrii, Burkina Faso i Rwandy, u pań zaś później Litwinka, Białorusinka i Słowaczka, a za nimi już tylko 12 reprezentacji narodowych – kolejno Hiszpanie, Polacy, Austriacy, Amerykanie, Brytyjczycy, Szwajcarzy, Francuzi, Belgowie, Duńczycy, Niemcy, Włosi i Holendrzy.

Starty podzielono na grupy, gdzie w pierwszej pojawiły się 4 ekipy. Polacy otworzyli dość słabo, a dodatkowo tuż za półmetkiem męskiej części koło Filipa Maciejuka i Damiana Papierskiego stracił Bartosz Rudyk. Tym samym zmianę daliśmy ze stratą ponad 30 sekund do Hiszpanów, a do walki ruszyły Karolina Karasiewicz, Karolina Kumięga i Aurela Nerlo.

Polki pojechały proporcjonalnie lepiej od swoich kolegów, odrobiły stratę do Hiszpanek i wyprowadziły nas na pierwsze miejsce po swojej grupie. Plan minimum został zrealizowany, a można nawet mówić o zadowoleniu z jazdy naszej kadry.

Równolegle na trasę ruszyła już druga grupa, a w niej dużo mocniejsze reprezentacje. Błyskawicznie najlepszy czas poprawili Amerykanie, jeszcze mocniej jechali Brytyjczycy. Francuzów zatrzymał defekt Benjamina Thomasa, wobec czego ponieśli stratę, fantastycznie zaś prezentowali się Szwajcarzy. To oni prowadzili po męskiej części drugiej grupy.

Na trasę ruszała ostatnia z grup, a na mecie sytuacja prezentowała się następująco – Szwajcarki utrzymały prowadzenie, za nimi były reprezentacje Wielkiej Brytanii, USA i Francji. Polska z niemal 3-minutową stratą musiała opuścić już gorące krzesła i zostało nam czekać czy będzie to finalnie 10. lokata.

W ostatniej grupie genialnie mknęli Włosi, niemniej czego innego można się było spodziewać po Filippo Gannie, Edoardo Affinim i Matteo Sobrero? Dobrze jechali Niemcy, większe straty ponosili z kolei Duńczycy czy przede wszystkim faworyzowani do złota Holendrzy. Niestety niezbyt dobrze działał pomiar, więc wyniki momentami były analizowane nieco „na oko”…

Na półmetku kobiecej części swoją moc udowadniały Niemki, przed którymi nie zdołały się obronić Włoszki. Błyskawicznie straciły ponad pół minuty do swoich rywalek i zanosiło się, że mogą nawet nie obronić pozycji medalowej. Do walki o złoto z kolei bardzo mocno włączyły się Holenderki, które genialnie odrabiały to co stracili ich koledzy.

Przenosimy się już na metę, a tam mała sensacja – ani Belgia, ani Dania nie zdołała poprawić czasu Szwajcarek. Tym samym zostało im czekać na to co pokażą w końcówce Włoszki, a te niemalże pogrążyły swoją reprezentację. O ledwie 5 setnych sekundy obroniły swoją pozycję medalową i tym samym to Szwajcaria będzie dziś wieczorem opłakiwać straconą o włos okazję do zdobycia podium mistrzostw świata.

Do końca pozostały już tylko Holenderki, ale nie udało im się wygrać z reprezentacją Niemiec i zawodnicy z Niderlandów zdobywają srebrne krążki. Tym samym złotym medalem swoją karierę zwieńcza odwieszający rower na hak Tony Martin. Legenda.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Trynidada
Trynidada

fajnie, że Tony kończy karierę ze złotym medalem