fot. Konrad Sikorski

Wczoraj o godzinie 14.30, w Muzeum Armii Krajowej przy ul. Wita Stwosza odbyła się prezentacja Karpackiego Wyścigu Kurierów im. Wacława Felczaka 2021. Na specjalnej konferencji zaprezentowano m.in. trasę i wstępną listę startową wyścigu.

Po zeszłorocznej, jednodniowej edycji, “Karpacki” wraca do swojej zwyczajowej, wieloetapowej formuły. Tym razem impreza potrwa przez trzy dni ostatnie dni wakacji (29-31 sierpnia. Rozpocznie się prologiem, po którym nastąpią dwa górskie etapy, na których znajdzie się aż 9 górskich premii (każda z nich punktowana tak samo). Kolumna wyścigu rozpocznie swoją drogę od położonego w województwie świętokrzyskim Połańca, by później stopniowo przesuwać się na południe, aż do położonej tuż obok granicy ze Słowacją Niedzicy.

Trasa:

Prolog: Połaniec (4 kilometry)

Młodzi kolarze rozpoczną rywalizację w Połańcu. Świętokrzyskie miasteczko, które większość z państwa może kojarzyć z insurekcją kościuszkowską przywita młodych kolarzy 4-kilometrowym prologiem. Jego trasa jest stosunkowo płaska, a łączne przewyższenie wynosi 23 metry. 

Okiem dyrektora wyścigu:

Jak na nasze warunki prolog będzie bardzo długi. Zwykle tego typu etapy miały u nas długość kilometra lub dwóch. Dlatego wydaje mi się, że ten odcinek może trochę ustawić wyścig, nawet jeśli jego trasa nie jest zbyt wymagająca. Brakuje na nim trudności technicznych, profil jest stosunkowo płaski, a ostatnie 800 metrów prowadzi lekko w dół. Układ powinien pasować szybkim zawodnikom, a więc dobrej strony może pokazać się tutaj chociażby Filip Maciejuk. Warto zaznaczyć także, iż regulamin wymaga od kolarzy, by pokonali trasę na zwykłych rowerach szosowych.

1. etap: Tarnów – Ciężkowice (140 kilometrów)
obr. Karpacki Wyścig Kurierów

Najdłuższy etap tegorocznego wyścigu. Jego trasa łudząco przypomina tę, którą kolarze pokonali podczas zeszłorocznej edycji wyścigu. Kolarze znów rozpoczną ściganie w Tarnowie, skąd dojadą do Ciężkowic, pokonując po drodze sześć górskich premii usytuowanych kolejno na: Gilowej Górze (x2) Ostrym Kamieniu (x2), Wale i Wyszczekańcu. 

Meta nie znajduje się jednak na żadnym z wymienionych szczytów. Ostatnia i jednocześnie najłatwiejsza z wymienionych premii jest umiejscowiona na około 15 kilometrów od finiszu. Warto jednak zwrócić uwagę na ostatnie metry, które prowadzić będą po stromej ściance.

Okiem dyrektora wyścigu: 

Niemal w całości powtórzymy trasę ubiegłorocznego klasyka. Z dwiema różnicami. Tym razem, z powodu remontu dróg kolarze ominą Tuchów, natomiast jeszcze istotniejsza zmiana dotyczy miejsca finiszu. Tym razem nie znajdzie się on na rynku, a pod nowym parkiem zdrojowym. Dlatego końcówka będzie jeszcze trudniejsza niż przed rokiem. Ostatni kilometr będzie prowadzić pod górę, a nachylenie będzie momentami przekraczało 15 procent. W połączeniu z wcześniejszymi podjazdami daje nam to etap, który na pewno wygra mocny góral. 

3. etap: Muszyna – Niedzica-Zamek (130 kilometrów)

fot. Karpacki Wyścig Kurierów

Ostatni etap wyścigu rozpocznie się w Muszynie. Choć jego łączne przewyższenie jest bardzo podobne do tego, które kolarze mają pokonać dzień wcześniej, to złoży się na nie zdecydowanie mniej podjazdów. Tym razem pierwsza część odcinka będzie niemal całkowicie płaska. Jedyną trudnością na pierwszych kilkudziesięciu kilometrach będzie podjazd kończący się górską premią w Skrudzinie.

Około 20 kilometrów później kolarze rozpoczną wspinaczkę pod Przełęcz Knurowską – prawdopodobnie najtrudniejszy podjazd całego wyścigu. Po niej nastąpi wymagający zjazd i kolejna trudność – wspinaczka pod Przełęcz Trybską. Kilkanaście kilometrów później na kolarzy czeka meta w Niedzicy – miejscowości znanej ze znajdującego się w niej zamku i przepięknego widoku na znajdujący się nieopodal Pieniński Park Narodowy. Do mety, tak jak dzień wcześniej, prowadzi krótki podjazd. 

Okiem dyrektora wyścigu:

Po raz pierwszy w historii etap naszego wyścigu wystartuje w Muszynie. Na odcinku znajdą się dwie szczególnie trudne premie. Ta w Skrudzinie jest bardzo wymagająca technicznie, a trudność Przełęczy Knurowskiej polega na jej długości i następującym po niej bardzo stromym zjeździe. Potem mamy jeszcze łatwiejszą premię górską w Trybszu a wszystko zakończy krótki podjazd pod zamek w Niedzicy. On jest trochę łatwiejszy niż ten który wieńczył poprzedni etap, ale biorąc pod uwagę trzy wcześniejsze podjazdy, do mety znów będą dojeżdżać pojedynczy kolarze albo niewielkie grupki.

Program wyścigu można znaleźć >>TUTAJ 

Lista startowa:

Jak najszybsze pokonanie podanej wyżej trasy będzie celem 25 ekip, które pojawią się na wyścigu. Wśród nich jest 8 z Polski i 17 z zagranicy, w tym Vino-Astana Motors (kontynentalny zespół Astana-Premier Tech), Gazprom – RusVelo u23 oraz przede wszystkim WPGA Amsterdam Racing Academy. 

W holenderskim zespole prawdopodobnie znów zobaczymy ubiegłorocznego zwycięzcę – Jordana Habetsa. Dziewiętnastolatek, który 12 miesięcy temu był rewelacją wyścigu, od tego czasu wciąż czeka na równie znaczący wynik – najbliżej był na początku maja, gdy zajął 5. miejsce w Trofeo Alcide Degasperi (kategoria 1.2). 

Tomasz Wójcik – dyrektor wyścigu zapowiada także start innego byłego zwycięzcy – Filipa Maciejuka. Po kilku słabszych sezonach jego kariera wróciła na właściwe tory. W tym roku wygrał już zaliczany do Pucharu Świata wyścig L’Etoile d’Or, a w “Karpackim” pewnie znów będzie chciał pokusić się o dobry wynik. Tym bardziej że będzie to dla niego pożegnanie z etapówką, ponieważ po zakończeniu tego sezonu przestanie być orlikiem i przejdzie do worldtourowego Bahrain-Victorious.

Pełną listę zespołów startujących w wyścigu można zobaczyć >>TUTAJ

Aktualna lista startowa dostępna jest >>TUTAJ

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments