fot. Getty Images Sports

Wielki transfer, o którym mówiło od kilku dni staje się faktem. Być może najlepszy sprinter sezonu 2021 wraca po 2 latach rozbratu do niemieckiej formacji BORA-hansgrohe.

30-letni Irlandczyk reprezentował barwy zespołu zarządzanego przez Ralpha Denka w latach 2014-19. To z nim w składzie zespół wkroczył do World Touru, acz później Sam poróżnił się z włodarzami ze względu na swoją niską pozycję – bardziej stawiano na Petera Sagana czy Pascala Ackermanna. Teraz w obliczu plotek o ich odejściu wydaje się, że Irlandczyk będzie zdecydowanym numerem 1 w sprincie dla niemieckiej formacji.

Razem z Samem Bennettem do Bory przechodzi także niemały pociąg. 2-letni kontrakt podpisał bowiem nie tylko sprinter, ale i jego rozprowadzający Shane Archbold, Holender Danny van Poppel i znany z świetnej jazdy na czas Irlandczyk Ryan Mullen. Tym samym mający na swoim koncie 56 zawodowych zwycięstw gwiazdor może liczyć w nowych-starych barwach na solidne wsparcie.

Na powrót Sama bardzo cieszy się sam Ralph Denk. Niemiecki menadżer wierzy, że ich współpraca będzie się teraz układała jak przed laty. W końcu to pod jego skrzydłami Bennett wygrywał m.in. 3 etapy Giro d’Italia w 2018 roku.

– Bardzo się cieszę, że Sam wraca do nas. Byliśmy razem w zespole kilka lat, stał się z nami zawodowcem, to my uczyniliśmy z niego jednego z najlepszych sprinterów w peletonie. Nie jest tajemnicą, że jego odejście zabolało nas. Rozumiem jednak, że czuł, że ten krok był ważny dla jego kariery. My jesteśmy zespołem, który przywiązuje dużą wagę do spójności, szacunku i trwałej współpracy, ponieważ wierzymy, że są to fundamenty długoterminowego sukcesu. Mamy jasno sprecyzowane cele z Samem i jestem przekonany, że dzięki naszemu wsparciu będzie w stanie osiągnąć kilka zwycięstw w nadchodzących latach. Jest bezsprzecznie jednym z najlepszych sprinterów na świecie i udowodnił to, wygrywając zieloną koszulkę na Tourze w 2020 roku. Przygotowaliśmy dla niego również mocny pociąg sprinterski. W szczególności Danny będzie odgrywał kluczową rolę. Jako sprinter ma zarówno doświadczenie jak i szybkość, aby odpowiednio narzucać tempo w szybkich finiszach. Mimo, że rola jest dla niego nowa, mam do niego pełne zaufanie. Shane również jest z nami od wielu lat, więc znamy jego mocne strony. Ryan z kolei ma potrafi utrzymywać szybkie tempo niezbędne do ustawienia pozostałych zawodników na dobrej pozycji przed ostatnim kilometrem. Myślę, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani na nowe wyzwania z tymi transferami

– opowiada w oświadczeniu Ralph Denk, menadżer BORA-hansgrohe.

Swojej ekscytacji nie ukrywa też Sam Bennett, który ostatnio mocno poróżnił się z Patrickiem Lefeverem w Deceunincku i z pewnością liczy na dużo lepszą współpracę z zespołem, który zna.

– Jestem bardzo podekscytowany powrotem do BORA – hansgrohe. Spędziłem w tym zespole sześć niesamowitych lat i naprawdę czuję, że w tym okresie dorastałem jako zawodowiec. To była naprawdę trudna decyzja o odejściu, ale zdecydowałam, że muszę kontynuować rozwój zawodowy i osobisty w nowym środowisku. Chociaż niektórzy mogli kwestionować moją ówczesną decyzję, uważam, że powrót do BORA – hansgrohe jest dla mnie słusznym posunięciem. Cieszyłem się dwoma wspaniałymi latami w Deceuninck – Quick-Step, moim zespole marzeń z dzieciństwa, gdzie kontynuowałem mój rozwój zarówno na rowerze jak i poza nim, jednocześnie nawiązując przyjaźnie na całe życie. Jednak czuję się gotowy, aby wrócić do domu, aby być liderem zespołu, którym chcę być i wiem, że BORA – hansgrohe również chce abym ja nim był. Wiem, że zespół będzie miał nieco inny skład niż wtedy, gdy odszedłem, ale trzon zespołu odpowiedzialny za przyjazną atmosferę w zespole pozostaje. Jestem gotowy do objęcia roli lidera zespołu, abyśmy mogli razem wygrywać

– opowiada Sam Bennett w oświadczeniu. Irlandczyk odniósł się też do wyborów do jego sprinterskiego pociągu, który zasila trzech kolarzy.

– Dzięki nieocenionej wiedzy BORA-hansgrohe wybraliśmy trzech niezwykle utalentowanych kolarzy do pracy u mojego boku. Ryan Mullen, mój rodak, jest znakomitym zawodnikiem jazdy na czas i zawsze imponował mi swoją siłą, gdy razem ścigaliśmy się w Irlandii. Shane Archbold jest jednym z najlepszych i najbardziej doświadczonych na świecie rozprowadzających zawodników i kolarzem, którego wiedza na temat sprintów grupowych przewyższa jedynie jego własna prędkość sprintu. Jest też zawodnikiem, u którego boku ścigałem się najczęściej jeszcze przed moją karierą zawodową. Co do Holendra to nie trzeba dodawać, że Danny van Poppel sam jest niezwykle udanym sprinterem i rzadko zdarza się, aby kolarz był tak zdolny do odczytania wyścigu, on zawsze znajduje pozycję w końcówkach. Nasza czwórka ma różne mocne strony i wierzymy, że połączenie naszych umiejętności stworzy bardzo konkurencyjny trening sprinterski. Ci zawodnicy są nie tylko kolarzami imponującego kalibru, ale także są wartością dodatnią w temacie koleżeństwa w zespole

– kontynuuje w swoim oświadczeniu Sam Bennett.

Kilka słów na temat swoich transferów zabrali też pozostali kolarze:

– Nie mogę się doczekać nowego wyzwania, ponieważ BORA-hansgrohe to bardzo profesjonalny zespół. Dla mnie zaczyna się nowy rozdział w mojej karierze, bo do tej pory zawsze byłem sprinterem, a teraz w pełni skoncentruję się na rozprowadzaniu. Będę wspierać Sama najlepiej jak potrafię. To będzie ekscytujące. Irlandczyk jest nie tylko jednym z najszybszych zawodników w stawce, ale także naprawdę miłym facetem. W mojej nowej roli prawdopodobnie będę musiał się dużo nauczyć. Z drugiej strony mam duże doświadczenie w sprincie, co daje mi pewność, że odniesiemy wiele sukcesów dla ekipy BORA-hansgrohe

– przeczytamy w wypowiedzi Danny’ego van Poppela.

– Miło jest mieć możliwość powrotu do drużyny BORA–hansgrohe i jestem naprawdę zmotywowany, aby budować przyszłość na sukcesach, z jakich cieszyliśmy się razem dla ich zespołu w przeszłości. Mam świetne relacje z personelem i jestem podekscytowany ponownym dołączeniem do nich w 2022 roku. Chciałbym podziękować wszystkim w Deceuninck – Quick-Step za dwa ciekawe sezony jeżdżenia w Wolfpacku i życzę zespołowi jak najlepszej przyszłości

– napisał z kolei Shane Archbold.

– Miałem wspaniałe cztery sezony w Trek-Segafredo, ale naprawdę nie mogę się doczekać nowego wyzwania z drużyną BORA-hansgrohe, nowego rozdziału mojej kariery zawodowej w kolarstwie. Założę koszulkę niemieckiej formacji z jeszcze większą motywacją i głodem sukcesów wyścigowych w nadchodzących latach. Zespole jest już niesamowicie utalentowany i naprawdę nie mogę się doczekać, aby do nich dołączyć

– zakończył Ryan Mullen.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments