fot. A.S.O./Pauline Ballet

Dziś wieczorem na Polach Elizejskich w Paryżu, Mark Cavendish będzie mieć okazję odnieść swój 35. triumf w karierze na etapach wyścigu Tour de France. 

Tuż po wczorajszym etapie jazdy indywidualnej na czas Mark Cavendish, jako lider klasyfikacji punktowej udzielił wypowiedzi mediom na temat finałowego, 21. odcinka “Wielkiej Pętli”, który kończy się na Polach Elizejskich w Paryżu. Przypomnijmy, że w latach 2009-2012, mistrz świata z Kopenhagi aż czterokrotnie podnosił ręce w geście triumfu w stolicy Francji. Sprinter “Watahy” ma dziś nadzieję na podobny scenariusz.

Mam nadzieję na odniesienie zwycięstwa etapowego. Jak na każdym odcinku “Wielkiej Pętli”, jest wiele zespołów, które jeszcze nie wygrały w tym roku i będą tu walczyć o zwycięstwo. Po prostu spróbuję wygrać ten etap. Wspaniale jest przyjechać do Paryża z zespołem w pełnym składzie. Nadal jestem im bardzo wdzięczny za to, że tak bardzo wspierali podczas górskich etapów

– powiedział popularny “Cav”.

Czy marzenie pochodzącego z Wyspy Man doświadczonego sprintera się ziści? Przekonamy się o tym około godziny 19:00. Z całą pewnością możemy już teraz stwierdzić, że pociąg sprinterski zespołu Deceuninck-Quick-Step przez całą tegoroczną “Wielką Pętlę” spisywał się świetnie i w teorii powinien zapewnić Cavendishowi komfort na końcowych kilometrach 21. etapu Tour de France.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments