fot. UAE Team Emirates

Rafał Majka, który podczas wyścigu Tour de France będzie jednym z pomocników obrońcy tytułu Tadeja Pogačara, rozmawiał w piątkowe popołudnie z dziennikarzami. “Zgred”, jak popularnie nazywany jest Majka, przyznał, że głównym celem drużyny UAE Team Emirates jest obrona maillot jaune

Rafał Majka w drużynie UAE Team Emirates, do której przeszedł przed tym sezonem z BORA-hansgrohe, objął przede wszystkim rolę pomocnika. Zapytano go zatem, jak się do tego odnosi.

– Jestem szczęśliwy, będzie nieco inaczej, może nawet nieco nerwowo dla mnie, mam nowe zadania, wiem, że mam być przy Tadeju w górach, ale przede wszystkim jestem bardzo podekscytowany moją obecnością na Tour de France 2021.

– powiedział z radością w głosie Rafał.

Majka ma doświadczenie bycia domestique Alberto Contadora, dlatego też dziennikarze dociekali, czy dostrzega podobieństwa między tymi dwoma kolarzami.

– Kiedy myślę o tych dwóch kolarzach to widzę bardzo silnych mentalnie kolarzy. Obaj nigdy się nie stresują. Tadej jest też po prostu równie mocnym góralem co Alberto.

Rzecz jasna nie mogło zabraknąć pytania o dotychczasowy przebieg roku 2021 w wykonaniu kolarza z Zegartowic.

– Na pewno początek sezonu nie był dla mnie udany, troszeczkę za dużo chciałem i byłem przemęczony, jazda na rowerze nie sprawiała mi przyjemności, to drugi taki błąd w mojej karierze, ale próbowałem z tego wyjść. Odbudowałem się przez trzytygodniowe zgrupowanie w górach, później był wyścig Tour de Slovenia i teraz jestem tutaj, na Tour de France. Czuję się dużo lepiej niż na początku sezonu, waga mi spadła bez większych problemów, wracam do pełni dyspozycji i powinno być teraz bardzo dobrze

– odpowiedział pełny optymizmu Majka.

Wątek przetrenowania został pociągnięty, dzięki czemu Rafał zdradził nieco więcej szczegółów.

– Tak, to było na początku sezonu, za dużo chciałem po zmianie drużyny. Brakowało watów pod nogą, a jednocześnie kosztowało mnie to dużo więcej wysiłku psychicznego

– krótko odpowiedział.

W dalszej części konferencji pytania dotyczyły już samego wyścigu Tour de France, a jednym z wątków była komunikacja w ekipie. Rafał został zapytany w jakim języku komunikują się między sobą, chociaż ostatecznie rozmowa zeszła na temat Tadeja Pogačara.

– Rozmawiamy po angielsku. Tadej jest bardzo fajnym chłopakiem, który nie pokazuje żadnego stresu – tak, jakby był maszyną. Przyznam szczerze, że tak jak jeździłem w życiu z Alberto czy Peterem Saganem to widzę, że przed Tadejem wielka przyszłość

– opowiadał.

Na pytanie o swoją rolę w ekipie na francuskich szosach, Rafał wskazał, że nie jest jedynym pomocnikiem w UAE-Team Emirates.

– Jestem ja, jest Davide Formolo, mamy Brandona McNultiego, wiele będzie zależało od dnia i tego jak się będziemy czuć. Będę się starał by moja dyspozycja była taka jak zawsze na wielkim tourze, a wtedy będę u boku Tadeja do samego końca. Drużyna podporządkowana jest jednemu celowi, ja swoich szans będę szukał na kolejnych wyścigach, a tu w stu procentach jestem skupiony na wygraniu Tour de France z Tadejem

– dodał.

Po Tour de France Rafał Majka planuje pojechać do Tokio, gdzie będą odbywały się igrzyska olimpijskie. Co prawda, nie otrzymał jeszcze oficjalnego powołania od selekcjonera kadry Piotra Wadeckiego, ale wszystko wskazuje na to, że je otrzyma – zwłaszcza, że jest brązowym medalistą z Rio de Janeiro.

– Wszystko zależy od Tour de France. Później planuje jechać na IO, chociaż selekcjoner nie wskazał jeszcze kadry. Dalej może być Vuelta, moja forma cały czas idzie w górę, dotychczas w sezonie sporo odpoczywałem i spodziewam się, że teraz będę zwyżkował z dyspozycją

– odpowiedział pełen optymizmu.

W konferencji drużyny UAE-Team Emirates z Rafałem Majką wziął udział Jakub Jarosz

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments