fot. Deceuninck – Quick Step

Joao Almeida będzie jedną z gwiazd zbliżającego się Giro d’Italia. Portugalczyk jest jednak świadomy, że tym razem rywale będą zdecydowanie bardziej zwracać uwagę na jego jazdę.

Choć umiejętności Almeidy znane były kolarskiemu światu od dobrych kilku lat, dopiero podczas ubiegłorocznego Giro d’Italia z Portugalczykiem zaczęła się liczyć cała światowa czołówka. Po długiej walce o utrzymanie Maglia Rosa, jedna z gwiazd Deceuninck – Quick Step zyskała ogromny szacunek rywali, który w tegorocznym La Corsa Rosa nie pozwoli mu już tak swobodnie czuć się w peletonie.

Co najważniejsze, przed startem Giro czuję się świetnie. Jestem gotów powiedzieć, że prezentuję swój najwyższy poziom. Dobrze czułem się na wszystkich wyścigach w tym sezonie, co także daje dużo pewności siebie.

Nauczony doświadczeniami z ubiegłego roku wiem, na co mnie stać. Póki co jeździłem w dość długich wyścigach, więc wiem, że do połowy wyścigu powinno być dobrze. Przed rokiem straciłem też masę energii na “bycie liderem” i związane z tym wszystkie obowiązki, więc nasza taktyka na tegoroczny wyścig powinna być nieco inna.

Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że w tegorocznym wyścigu rywale będą mi się przyglądać. Mam jednak bardzo silny zespół, który może odegrać ważną rolę w trzecim tygodniu rywalizacji. Kluczowa może być też postawa Remco, który jest w bardzo solidnej formie

– powiedział Almeida.

Dla Portugalczyka niezwykle istotny będzie już pierwszy etap rywalizacji. Na czasówce w Turynie będzie miał on bowiem bardzo duże szanse zyskać nieco czasu nad najgroźniejszymi rywalami, przybliżając się do dobrego wyniku w klasyfikacji generalnej.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments