fot. Scheldeprijs

Scheldeprijs, znany jako „mistrzostwa świata sprinterów”, odbędzie się w tę środę. Ze względu na trudne warunki atmosferyczne po raz pierwszy od 16 lat możliwe jest inne zakończenie wyścigu niż finisz z peletonu. Mocny wiatr, opady deszczu (a nawet śniegu) i chłód mogą uczynić płaski wyścig bardzo selektywnym, więc triumfatorem „mistrzostw świata sprinterów” może nie zostać sprinter.

Trasa

Tegoroczna edycja Scheldeprijs, podobnie jak w 2018 roku, rozpocznie się w holenderskim Terneuzen. Trasa wyścigu ma długość 194 kilometry i jest płaska jak stół. Rywalizacja zakończy się na 16,5-kilometrowej rundzie w belgijskim Schoten, którą zawodnicy pokonają trzykrotnie. Umiejscowiony będzie tam prawie 2-kilometrowy, brukowy sektor Broekstraat, jednak nie jest on wymagający. Sam bruk jest równo ułożony, a dodatkowo droga jest szeroka. Meta zlokalizowana jest na lekkim łuki po długiej, ponad dwukilometrowej prostej. Na niespełna 300 metrów przed kreską umiejscowione jest rondo. Rokrocznie poprzez zdjęcie gumowych słupków droga w tamtym miejscu jest poszerzana, więc jej szerokość nie ulega zmianie, ale problemem może być drobna nierówność przy zmianie nawierzchni.

Można by powiedzieć, że tyle informacji o trasie wystarczy – płasko, łatwy sektor brukowy i długa prosta aż do mety, skończy się sprintem. Nic bardziej mylnego. Bardzo ważną rolę odegra jutro północno-zachodni wiatr wiejący z prędkością 30-40 km/h (w porywach nawet do 70 km/h!). W początkowej fazie wyścigu będzie wiał on głównie w plecy kolarzy, jednak trasa momentami skręca (szczególnie pomiędzy 50., a 80. kilometrem), przez co już tam możliwe są próby rozerwania peletonu (głównie przez Deceuninck – Quick Step). Możemy też spodziewać się ich tuż przed dojazdem do rundy w Schoten. Tam też prawdopodobne są ranty.

Pogoda

Warunki atmosferyczne zdecydowanie nie będą sprzyjać kolarzom. Temperatura będzie bardzo niska – maksymalnie wyniesie ona 6 stopni Celsjusza. Oprócz tego prognozowane są opady deszczu i bardzo mocny, północno-zachodni wiatr. Możliwe są także opady śniegu.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Ze względu na panujące warunki atmosferyczne tegoroczne Scheldeprijs będzie znacznie różniło się od poprzednich. Niska temperatura, opady deszczu lub nawet śniegu oraz porywisty wiatr znacznie utrudnią z pozoru łatwy wyścig. Z tego powodu możemy spodziewać się dużej selekcji. Peleton może podzielić się zarówno na dojeździe do Schoten, jak i na rundzie. Gdy w czołowej grupie zostanie kilku/kilkunastu zawodników, mniej dynamiczni kolarze mogą próbować ataków z daleka zamiast czekać na finisz, w którym nie mieliby szans ze sprinterami. Mam tu na myśli między innymi Nilsa Politta (BORA-hansgrohe), Victora Campenaertsa (Team Qhubeka ASSOS) czy nawet szybkiego Floriana Senechala (Deceuninck – Quick Step).

W końcówce wielu sprinterów może być osamotnionych, co może utrudnić pogoń za ewentualnymi atakującymi. Najbardziej prawdopodobny jest jednak finisz najszybszych zawodników z mocno okrojonego peletonu.

Faworyci

Jak to w wyścigach klasycznych bywa, największymi faworytami będą zawodnicy Deceuninck – Quick Step. W składzie ekipy Patricka Lefevere’a znalazł się Sam Bennett – jeden z najlepszych sprinterów świata (o ile nie najlepszy). Towarzyszyć będą mu świetni rozprowadzający, między innymi Michael Morkov, Shane Archbold czy Florian Senechal, który, ze względu na wymagające warunki, również może powalczyć o zwycięstwo. W Scheldeprijs wystartuje też jego trzykrotny triumfator – Mark Cavendish.

O triumfie śmiało może myśleć też Tim Merlier z Alpecin-Fenix, który w tym sezonie wygrał już trzy wyścigi – Le Samyn, Grote Prijs Jean-Pierre Monsere i Bredene Koksijde Classic. Poza świetnie dysponowanym Belgiem, w barwach Alpecin-Fenix zobaczymy drugiego w Brugge-De Panne Jaspera Philipsena. Ostatnio w dobrej formie był też Giacomo Nizzolo reprezentujący Team Qhubeka ASSOS. Mistrz Europy ze startu wspólnego finiszował wysoko w Brugge-De Panne i otarł się o zwycięstwo w Gandawa-Wevelgem. W sprincie z okrojonej grupy uległ jedynie Woutowi van Aertowi, który w Scheldeprijs nie wystartuje. O wysokie miejsce może też powalczyć zespołowy kolega Nizzolo, Victor Campenaerts. Belg w tym sezonie przyzwyczaił nas już do aktywnej jazdy w wyścigach klasycznych i być może jutro znów zainicjuje groźną akcję.

Razem z Belgiem atakować z grupki może Nils Politt (BORA-hansgrohe). Oprócz niego w składzie ekipy BORA-hansgrohe znajdzie się Pascal Ackermann, jednak wątpię, że Niemiec dobrze odnajdzie się w takich warunkach. Mogą one natomiast odpowiadać kolarzom Israel Start-Up Nation – Tom Van Asbroeck i Hugo Hofstetter.

Groźny może być też Arnaud Demare z Groupama – FDJ. Francuz w niedzielę sięgnął po triumf w La Roue Tourangelle i z pewnością chciałby pozostać na zwycięskiej ścieżce. Dotychczas w północnych klasykach nie szło mu jednak najlepiej – jego najwyższym miejscem była 21. lokata w Dwars door Vlaanderen. Innym Francuzem mogącym włączyć się w walkę o zwycięstwo jest Nacer Bouhanni (Team Arkea Samsic).

Na dobry wynik może też liczyć Cees Bol z Team DSM. Holender wygrywając etap Paryż-Nicea udowodnił, że jest jednym z najszybszych sprinterów. Wietrznego i wymagającego Gandawa-Wevelgem jednak nie ukończył, więc nie należy do grona największych faworytów.

W Scheldeprijs namieszać mogą też Polacy – Szymon Sajnok (Cofidis, Solutions Credits) i Stanisław Aniołkowski (Bingoal Pauwels Sauces WB). Nie będą jednak jedynymi szybkimi zawodnikami w swoich ekipach, ponieważ w ich składach znaleźli się też odpowiednio Elia Viviani i  Timothy Dupont.

Warto zwrócić też uwagę na takich zawodników, jak Marc Sarreau (AG2R Citroen Team), Danny van Poppel (Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux), Alexander Kristoff (UAE-Team Emirates), Bryan Coquard (B&B Hotels p/b KTM), Pierre Barbier, Eduard-Michael Grosu (DELKO), John Degenkolb (Lotto Soudal) czy Kristoffer Halvorsen (Uno-X Pro Cycling Team).

Mój typ

Tej wiosny dwukrotnie stawiałem już na Victora Campenaertsa – do trzech razy sztuka. Tym razem mu się uda ;)!

Transmisję będzie można oglądać od 15:00 w Eurosporcie 2.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Antoni
Antoni

Ja ogladam na cycling.today