fot.: Soudal Quick-Step

Tim Merlier wygrywa nieoficjalne mistrzostwa świata sprinterów, jest to jego siódme zwycięstwo w tym sezonie, Stanisław Aniołkowski zajął wysokie, 6. miejsce. U pań najszybsza okazała się Elisa Balsamo (Lidl – Trek).

Na tej płaskiej trasie kolarze mieli dzisiaj do przejechania 203 kilometry. Pojedyncze odcinki brukowe i brak przewyższeń wskazywały, że wyścig ten nie będzie należał do najbardziej selektywnych. 113. edycja tego wyścigu wystartowała w holenderskim Terneuzem, a meta usytowana była w belgijskim Schoten.

Zdjęcie

Tuż po starcie do ucieczki zabrało się ośmiu zawodników, a byli to: Baptiste Veistroffer (Lotto), Alex Colman i Yentl Vandevelde (Team Flanders – Baloise), Abram Stockman (Unibet Tietema Rockets), Ceriel Desal i Jelle Vermoote (Wagner Bazin WB) a także Bram Dissel i Lars Loohuis (BEAT Cycling Club), zawodnicy ci utworzyli pierwszą ucieczkę. Odjazd ten był bardzo mocno pilnowany przez ekipy nadające tempo w peletonie i ani przez moment nie wydawał się być on zagrażający faworytom.

Przez pierwszą część wyścigu peleton kilka razy dzielił się na pomniejsze grupy, jednak ostatecznie wszystko z powrotem się łączyło. Na około 120 kilometrów do mety do peletonu wrócili Alex Colman, Yentl Vandevelde, Abram Stockman, Jelle Vermoote, Bram Dissel i Lars Loohuis. Do prowadzącej dwójki (Baptiste Veistroffer i Ceriel Desal) która została z przodu dojechali Tijmen Eising (BEAT Cycling Club) oraz Tuur Dens (Team Flanders – Baloise) i to oni utworzyli nowy odjazd, a przewaga ich oscylowała w okolicach jednej minuty.

Przez następną część wyścigu poza pojedynczymi defektami nie działo się nic wartego uwagi, na 35 kilometrów do mety z ucieczki odpadł Tuur Dens i z przodu zostało już tylko trzech zawodników, którzy mieli przewagę około 45 sekund. Na 22 kilometry do mety, tym razem z ucieczki został Tijmen Eising, a dwójka z przodu miała około 30 sekund przewagi. Następnie doścignięty został Baptiste Veistroffer, Ceriel Desal jednak nie miał zamiaru się poddawać i samotnie utrzymywał się przed peletonem, niestety po chwili i na niego przyszła pora i Ceriel Desal został doścignety na 9 kilometrów do mety. Na 12 kilometrów do mety miała miejsce bardzo nieprzyjemna wielka kraksa, która pozostawiła w tyle dużą część peletonu.

Na ostatnich kilometrach tempo głównie nadawały Lidl – Trek oraz Red Bull – BORA – hansgrohe, na ostatniej prostej do roboty wzięła się ekipa Soudal Quick-Step i nie zmarnował tego Tim Merlier, Belg nie dał szans rywalom pokazując, że to on jest aktualnie najlepszym sprinterem na świecie. Podium uzupełnili Jasper Philipsen (Alpecin – Deceuninck) i Matteo Moschetti (Q36.5 Pro Cycling Team). Świetne szóste miejsce zajął dzisiaj Stanisław Aniołkowski (Cofidis)

 

Wyniki Scheldeprijs 2025:

Results powered by FirstCycling.com

Kilka godzin przed mężczyznami na metę w Schoten dotarły także panie. 5. edycję ich wyścigu wygrała Elisa Balsamo (Lidl – Trek), która na finiszu pokonała Charlotte Kool (Team Picnic PostNL), Holenderka już trzeci rok z rzędu staje na drugim stopniu podium tego wyścigu. Trzecie miejsce, uzupełniając podium, zajęła Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto). Najlepsza z Polek, Malwina Mul (MAT Atom Deweloper Wrocław), zajęła 40. miejsce.

Wyniki Scheldeprijs kobiet 2025:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułRégion Pays de la Loire Tour 2025: Victor Guernalec z pierwszym zawodowym zwycięstwem
Następny artykułItzulia Basque Country 2025: Alex Aranburu zwycięzcą mimo chwilowej dyskwalifikacji
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Padej Togacar
Padej Togacar

Cofidis dwóch zawodników w top 6, rozumiem że zbierają punkty.
Szkoda może z jakimś rozprowadzeniem Staszkowi poszłoby jeszcze lepiej.

Kibic
Kibic

Ten Stachu Aniolkowski to dobry sprinter

Ricky
Ricky

Gdyby jeździł w zespole chociaż trochę zainteresowanym jego rozprowadzeniem, to być może miałby już jakieś zwycięstwo na koncie…

Przemek
Przemek

Jak to jest w końcu, czy obydwa wspomniane wyścigi, Scheldeprijs, oraz Classic Brugge-De Panne, określane są jako nieoficjalne mistrzostwa świata sprinterów?

https://naszosie.pl/2025/03/26/sprinterskie-mistrzostwa-swiata-zapowiedz-classic-brugge-de-panne-2025/

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Przemek

Nieoficjalne tytuły mają to do siebie, że wiele osób próbuje się przypinać do tego samego przydomka. Historycznie to Scheldeprijs było takowymi nazywane, ale od kiedy w 2018 roku wyścig znany dziś jako Classic Brugge-De Panne zmienił się z etapówki w jednodniówkę to właśnie tam zaczęli masowo pojawiać się czołowi sprinterzy niejako przejmując przydomek, który dotychczas towarzyszył Scheldeprijs. Jeśli spojrzeć na ranking sprinterów to z top10 8 pojawiło się w De Panne, 5 w Scheldeprijs i nie ma co się dziwić – pierwsza z imprez jest w World Tourze, druga nie. Reasumując – moim zdaniem to kwestia czasu jak nazywane tak będzie już tylko Classic Brugge-De Panne, ot „migracja nieoficjalnego tytułu”.

Przemek
Przemek

Panie Jakubie, bardzo dziękuję za merytoryczne podejście do mojego pytania. To cenne spostrzeżenia. Pozdrawiam.