fot. Decuninck - Quick Step / Sigfrid Eggers

Czy ekipę Deceunicnk – Quick Step czekają kolejne problemy? Jest to więcej niż niewykluczone. Do końca tygodnia będzie jasne, czy ekipa Patricka Lefevere utrzyma dotychczasowego sponsora.

Mimo wybitnych wyników i wielkiej tradycji, ekipa Deceuninck – Quick Step może ponownie stracić sponsora głównego. Według szefa zespołu Patricka Lefevere’a, sytuacja powinna się wyjaśnić już do końca marca, kiedy to główny darczyńca belgijskiego teamu ma podjąć ostateczną decyzję odnośnie ewentualnej przyszłej współpracy.

W jakim kierunku idą negocjacje? Dowiecie się, kiedy przyjdzie na to czas. Oczywiście wiem, że nie stworzę zespołu tylko z głównym sponsorem. Nie mam takiego szczęścia jak Ineos czy ekipa UAE. Wszystko się jednak może zdarzyć. Nie chcę być w takiej sytuacji, jak w 2018 roku, kiedy do sierpnia sytuacja zespołu była niejasna. Dlatego też w rozmowach mamy ustalony jasny termin, którym jest koniec marca

– powiedział Lefevere w rozmowie ze Sporzą.

Co nie jest specjalnie zaskakujące, jeden z najbardziej rozpoznawalnych dyrektorów w zawodowym kolarstwie nie ma też zamiaru tracić całej masy znakomitych kolarzy. Mimo to nie będzie to łatwe, gdyż wielu z nich prawdopodobnie będzie chciało zarabiać więcej.

Od dłuższego czasu jestem prześladowany przez menadżerów, którzy chcą wiedzieć, jaka jest przyszłość zespołu. Kiedy niedawno wygrywał Bagioli, chwilę później rozmawiałem już z jego menadżerem. Podobnie było w przypadku Balleriniego po zwycięstwie w Omloop Het Nieuwsblad. Trzeba jednak jasno powiedzieć – tylko zawodnik jeżdżący kiepsko nie będzie chciał podwyżki

– dodał Belg.

Sytuacja ekipy Deceuninck – Quick Step może być jeszcze trudniejsza ze względu na wciąż utrudniającą życie pandemię koronawirusa. Wiele firm ograniczyło bowiem swoje budżety, głównie ucinając fundusze przeznaczane na marketing. Tym samym ewentualne znalezienie nowego, dużego sponsora będzie zadaniem prawie niewykonalnym.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments