fot. Israel Start-Up Nation

Michael Woods (Israel Start-Up Nation) nie wystartuje w tegorocznej edycji wyścigu Tirreno-Adriatico z powodu choroby, ale nie traci wiary, że szczyt formy uda mu się przygotować na ardeńskie klasyki. 

Zamiast jechać do Włoch, Michael Woods pozostał w swoim domu w Gironie, gdzie będzie leczył zapalenie oskrzeli, którego nabawił się w ostatnich dniach. Według pierwotnych planów Kanadyjczyk miał wystartować w “wyścigu dwóch mórz”.

– To jest rozczarowujące, że muszę opuścić start w Tirreno, ale podjąłem tę decyzję mając na myśli szerszą perspektywę. Czując się tak, jak się teraz czuję, rozpoczynać tak wymagający wyścig byłoby ryzykowne. A tak, wolę odpocząć, dojść do siebie i kontynuować moje przygotowania do ardeńskich klasyków

– powiedział Michael Woods w wywiadzie dla portalu Cyclingnews.

Kanadyjczyk stał już na podium zarówno Walońskiej Strzały, jak i Liege-Bastogne-Liege, które to wyścigi bardzo odpowiadają jego charakterystyce puncheura. Jednak chciałby on także zabłysnąć w Amstel Gold Race.

– Sposób, w jaki obecnie trenuję jest mocno zorientowany na wyścigi jednodniowe. Po Ardenach będę koncentrował się na igrzyskach olimpijskich. Bardzo lubię Amstel, choć być może nie jest to wyścig, który najbardziej odpowiada moim umiejętnościom

– dodał Woods.

Kolarz, który od tego sezonu ściga się w drużynie Israel Start-Up Nation ma już na koncie jedno zwycięstwo. Wygrał drugi etap wyścigu Tour des Alpes Maritimes du Var. W ubiegłorocznym wyścigu Tirreno-Adriatico, który z powodu pandemii był rozgrywany we wrześniu, triumfował na trzecim etapie, pokonując w dwójkowym sprincie Rafała Majkę.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments