Foto: Mitchelton-Scott

Po roku przerwy, do kolarskiego kalendarza powraca jeden z najważniejszych wyścigów etapowych – Tour de Suisse. Organizatorzy imprezy zaprezentowali dziś bardzo trudną trasę, przygotowaną na tradycyjny, czerwcowy termin.

W sumie kolarze będą mieli do pokonania 8 etapów, z czego dwa zakończą się podjazdami. Zdecydowanie najtrudniejszy będzie ostatni odcinek, zaczynający i kończący się w miejscowości Andermatt. Oprócz tego zawodnicy będą walczyć na dwóch etapach jazdy na czas i jeszcze jednym odcinku wysokogórskim, a cztery pozostałe dni spędzą w terenie pagórkowatym.

Etap 1, Frauenfeld, ITT, 10 km

Pierwszy etap, tradycyjnie, zostanie rozegrany w formie jazdy indywidualnej na czas. Płaski prolog z pewnością pozwoli wielu specjalistom w tej dziedzinie powalczyć o żółtą koszulkę lidera.

Etap 2, Neuchausen – Lachen, 175 km, pagórki

Drugi odcinek ścigania stanie pod znakiem typowego dla północnych rejonów Szwajcarii krajobrazu pagórkowego. W sumie do pokonania będzie ponad 2700 metrów przewyższenia, z czego większość w drugiej części etapu – na trzech podjazdach 2. Kategorii.

Etap 3, Lachen – Pfaffnau, 185 km, pagórki

Trzeci etap to kolejne podejście do pofałdowanego terenu. Tym razem jednak zawodnicy będą musieli zmierzyć się z profilem znanym z wyścigów jednodniowych. Na dystansie całego odcinka droga będzie prowadzić tylko w górę lub w dół, co z pewnością wykorzystają specjaliści od rywalizacji w klasykach.

Etap 4, St. Urban – Gstad, 175 km, pagórki

Na koniec pierwszej połowy wyścigu, swoją szansę powinni otrzymać uciekinierzy. Czwarty etap Tour de Suisse 2021 będzie w zdecydowanej większości łatwy, lecz na sam koniec organizatorzy przygotowali podjazd pod Sannenmoser, z którego do mety nie będzie już daleko.

Etap 5, Gstad – Leukerbard, 170 km, średnie góry

Wchodzimy w decydującą fazę wyścigu! Etap nr 5 to pierwszy prawdziwy test dla zawodników specjalizujących się w jeździe w górach. W szczególności bardzo trudna będzie sama końcówka, na której organizatorzy przygotowali dwa stosunkowo trudne podjazdy. Znaczenie będzie mieć także krótki, finałowy podjazd w Leukerbard.

Etap 6, Fiesch – Disentis-Sedrun, 165 km, góry

Czas na kolejny test. Tym razem do pokonania będą aż 3 podjazdy, w tym jeden prowadzący do mety. Na początku ścigania dużo zamieszania może wprowadzić wspinaczka pod doskonale znany Nufenenpass. W drugiej części etapu z kolei organizatorzy umiejscowili równie znaną górę – Lukmanierpass.

Etap 7, Disentis-Sedrun – Andermatt, ITT, 23 km, góry

Czasówka dla prawdziwych górali? Dlaczego nie! Przedostatni etap stanie pod znakiem walki z zegarem na bardzo trudnej, alpejskiej trasie. Pierwsza połowa rywalizacji to podjazd pod Oberalpass, na wysokość ponad 2000 m.n.p.m. Później kolarze będą musieli za to zjechać do Andermatt.

Etap 8, Andermatt – Andermatt, 117 km, wysokie góry

Na koniec prawdziwa wojna w górach! Odcinek zaczynający i kończący się w Andermatt prowadzony będzie po jednej z najtrudniejszych pętli w Europie. Kolarze będą musieli się zmierzyć z podjazdami pod Furkapass, Grimselpass oraz Sustenpass, kończąc ściganie nieco krótszym, ale także trudnym podjazdem do wspomnianego Andermatt.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments