fot. NTT Pro Cycling

Sven Vanthourenhout w rozmowie ze stroną belgijskiego związku kolarskiego poinformował, że w składzie Belgii na jazdę indywidualną na czas rozgrywaną podczas Igrzysk Olimpijskich znajdą się Remco Evenepoel oraz Wout Van Aert.

W ostatnich miesiącach to, kto znajdzie się w dwuosobowym składzie na olimpijską czasówkę było jednym z najczęściej zadawanych przez belgijskich kibiców pytań. Wszystko dlatego, że w tym stosunkowo niewielkim kraju aż roi się od kapitalnych czasowców. Dość powiedzieć, że Belgowie z medalami w tej specjalności kończyli każde z trzech ostatnich kolarskich mistrzostw świata.

W Innsbrucku 3. miejsce zajął Victor Campenaerts, natomiast ze srebrem z Yorkshire i z Imoli wracali kolejno Remco Evenepoel oraz Wout Van Aert. To właśnie między tą trójką wybierać musiał Sven Vanthourenhout i wygląda na to, że już dokonał selekcji.

Na ten moment Remco jest w naszym składzie na igrzyska. Jeśli wróci do normalnej dyspozycji po kontuzji, nie będę miał wątpliwości co do jego obecności w składzie. Obok niego w wyścigu pojedzie Van Aert

– mówił cytowany przez stronę belgijskiego związku kolarskiego.

Wybór nie jest wielką niespodzianką, bo o ile Campenaerts pomimo delikatnie rozczarowujących występów w Yorkshire i Imoli (zajmował tam miejsca na granicy pierwszej i drugiej dziesiątki) wciąż gwarantuje bardzo wysoki poziom w czasówkach, to pozostała dwójka to kolarze zdecydowanie bardziej wszechstronni.

I to właśnie ten element mógł okazać się kluczowy, ponieważ należy pamiętać, że kolarze wybrani do występu w czasówce muszą się znaleźć także w pięcioosobowym zestawieniu na wyścig ze startu wspólnego. Mimo to Vanthourenhout do końca bardzo poważnie rozważał kandydaturę trzykrotnego mistrza Europy w jeździe indywidualnej na czas.

Victor wie, że długo nad tym myślałem i sądzę, że jakoś zniesie to, że znajdzie się w rezerwie. Liczę na to, że jeśli Wout lub Remco będą niedysponowani, on godnie ich zastąpi. Mnie także będzie boleć jego brak, ponieważ jestem świadomy, że wiele mu zawdzięczamy. Odegrał dużą rolę w tym, że dziś jesteśmy światowym liderem jeśli chodzi o jazdę na czas. To on sprawił, że czasówki znów stały się “sexy”, że coraz więcej naszych kolarzy zaczęło się specjalizować w tej dziedzinie

– wspominał selekcjoner prawdopodobnie najmocniejszej kadry, jaka weźmie udział w tokijskich igrzyskach.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments