Już dzisiaj startem w wyścigu Tour des Alpes Maritimes et du Var Tom Pidcock zadebiutuje w barwach drużyny INEOS Greandiers. W wywiadzie udzielonym gazecie “The Telegraph” powiedział o swoich celach na ten sezon oraz podejściu do presji, jaka jest obecnie wywierana na młodych kolarzach. 

Według pierwotnych planów, Pidcock miał dołączyć do drużyny sir Dave’a Brailsforda w marcu, ale ostatecznie zdecydowano, że stanie się to już w połowie lutego, a dokładnie w wymagającej “etapówce” rozgrywanej we francuskich Alpach – Tour des Alpes Maritimes et du Var, która startuje dzisiaj, tj. w piątek 19 lutego.

W swoich planach startowych Pidcock ma otwierający weekend klasyków, czyli starty w Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne, następnie pojawi się w Strade Bianche i Liege-Bastogne-Liege. Potem zrobi sobie przerwę od szosy na rzecz kolarstwa górskiego, w której to dyscyplinie chce powalczyć podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Debiut w wielkim tourze najprawdopodobniej zaliczy w hiszpańskiej Vuelcie.

Młody Brytyjczyk twierdzi, że będzie w stanie odnieść w tym roku jedno lub dwa zwycięstwa, jednak nie chce być taki jak Remco Evenepoel czy Tadej Pogačar.

– Dużo się o tym mówi oraz istnieje presja na to, aby być najmłodszym zwycięzcą tego czy tamtego wyścigu, ale nie chcę uczestniczyć w tej grze. To, co ma naprawdę znaczenie to jest palmares, które masz w momencie zakończenia kariery. Moim marzeniem jest zostać mistrzem świata. Nie wiem, czy chciałbym wygrać Tour de France, ale bardzo chciałbym zostać mistrzem świata

– przyznał Tom Pidcock.

We francuskiej “etapówce” Tour des Alpes Maritimes et du Var 21-latek będzie ścigał się między innymi u boku Gerainta Thomasa i Rohana Dennisa, zatem zdecydowanie będzie miał od kogo uczyć się i zdobywać doświadczenie. Jak przyznał, nie będzie miał problemu z jazdą w słynnym pociągu INEOS Greandiers, ale z drugiej strony cieszy się, że drużyna planuje jeździć w tym sezonie nieco bardziej ofensywnie.

– Nie mam żadnego problemu z tym, aby jeździć w pociągu. Ale drużyna rozumie i wie, jak ja chciałbym się ścigać. Myślę, że INEOS bardzo chce zmienić swój styl jazdy, o czym Dave [Brailsford] mówił w mediach. Miło to słyszeć, to bardzo dobrze, ponieważ w zespole jest wielu kolarzy, którzy mają agresywny styl jazdy. Wciąż istnieje silny skład na wielkie toury, ale jest też grupa tych, którzy lubią walczyć jak np. Ethan [Hayter] czy ja. Jeśli taktyka w niektórych wyścigach się trochę zmieni, to sądzę, że drużyna będzie odnosiła jeszcze więcej zwycięstw

– dodał Tom Pidcock.

Kolarz pochodzący z Yorkshire jest drugim najmłodszym kolarzem w drużynie INEOS Grenadiers. Z powodzeniem uprawia także kolarstwo przełajowe oraz górskie. Na szosie w kategorii orlika zwyciężył między innymi w Baby Giro oraz Paris-Roubaix Espoirs.