fot. Grand Prix Cycliste la Marseillaise

Grand Prix Cycliste la Marseillaise był dotychczas niewiele znaczącym wyścigiem jednodniowym kategorii 1.1, który kolarze wykorzystywali do nieco bardziej wymagającego treningu przed wiosennymi klasykami. W niepewnych czasach pandemii, w których nie wszystkie wyścigi mogą się odbyć, jego znaczenie wzrosło, a nazwisk obecnych na liście startowej nie powstydziłaby się nie jedna impreza wyższej kategorii. 

Historia

Wyścig dookoła Marsylii odbywa się od 1980 roku, co oznacza, że teraz zostanie rozegrana 42. edycja. Na liście dotychczasowych zwycięzców dominują Francuzi, którzy zgromadzili 18 zwycięstw. Co jednak ciekawe, żadnemu z nich nie udało się obronić tytułu, ani także zanotować więcej niż jednego zwycięstwa. Jedynie Eddy Planckaert, Edwin van Hooydonck i Baden Cooke wygrali ten klasyk dwukrotnie.

Trasa 

GP Marsylii zainauguruje sezon 2021 w Europie. Trasa tegorocznej edycji jest niemal taka sama jak w poprzednich latach. Niezmiennie pozostały na niej cztery podjazdy, które napędzają rywalizację: Pas de la Couelle (4.3km, 4.2%), Col de l’Espigoulier (3,4 km; 3,2%), Route des Cretes (3,8 km; 7,9%) oraz Col de la Gineste (7,2 km; 3,1%). Jedyną zmianą jest dodanie 25 kilometrów pofałdowanego terenu między pierwszym a drugim skategoryzowanym podjazdem. Nie powinno to bezpośrednio wpłynąć na ostateczne rozstrzygnięcia, ale z pewnością spowoduje, że w końcówce kolarze będą nieco bardziej zmęczeni. Całkowity dystans to 171 km. 

Łączna liczba metrów przewyższenia w wyścigu wynosi 2800, co w połączeniu z 10-kilometrowym zjazdem do mety w Marsylii sprawia, że zwycięzca może zostać wyłoniony według rozmaitych scenariuszy. Mocny punchueur albo specjalista od górzystych klasyków będzie mógł wykorzystać poprzednie podjazdy do ataku. Możliwe jest także to, że do mety dojedzie mniejsza grupka, która powalczy na finiszu. Jednak nie można wykluczyć finiszu zredukowanego peletonu. Wszystko jak zwykle będzie zależało od tempa, w jakim potoczy się wyścig. Jeśli kolarze tak jak w poprzednim sezonie będą podchodzili do każdego startu według zasady “jakby jutra miało nie być”, to wolno nie będzie.

Lista startowa

Na starcie zamelduje się siedem drużyn World Tour (o trzy więcej niż w ubiegłym roku). W bardzo mocnym składzie wybiera się drużyna Lotto-Soudal z Timem Wellensem i Philippem Gilbertem, który zaczyna przygotowywać nogę pod walkę o zwycięstwo w Milano-Sanremo, by skompletować triumfy we wszystkich pięciu monumentach. Z drugiej strony warto pamiętać, że Belg stracił większą część poprzedniego sezonu z powodu kontuzji kolana. Wellens z kolei wie, jak wygrywać na początku sezonu – dość przywołać jego sukcesy w Challenge Mallorca czy Ruta del Sol. Ponadto w belgijskim składzie nie zabraknie typowo szybkich zawodników, bowiem będą John Degenkolb i Gerben Thijsen.

Gdzieś w medialnym zamieszaniu związanym z transferami Chrisa Froome’a czy Marca Hirschi prawdopodobnie zapomnieliśmy o tym, że do UAE Team Emirates przeszedł bardzo solidny i zarazem utytułowany kolarz Matteo Trentin. Włoch zadebiutuje w barwach nowego zespołu właśnie w Marsylii. Towarzyszyć mu będą m.in. szybcy Ryan Gibbons oraz 22-letni Alessandro Covi.

AG2R Citroën, Cofidis i Groupama-FDJ to trzy zespoły rangi World Tour, dla których Grand Prix la Marseillaise jest miłą okazją do zainaugurowania sezonu na ojczystej ziemi. Wydaje się, że spośród nich najsilniejszy skład wystawiła AG2R, w której zadebiutuje Lilian Calmejane. Jednak największym faworytem do zwycięstwa nie tylko spośród podopiecznych Vincenta Lavenu, ale całego peletonu jest Andrea Vendrame. Włoch jest szybki i potrafi dobrze się wspinać. Na dwudziestym etapie ubiegłorocznego etapu Giro d’Italia do Sestriere z 5 tys. metrów przewyższenia był piąty.

W Cofidisie agresywni powinni być Jesus Herrada, który był w tym wyścigu czwarty w 2020 roku oraz Anthony Perez. Z kolei w Groupamie-FDJ waleczny powinien być wice-zwycięzca ubiegłorocznego wyścigu Tour du Limousin Jake Stewart. Warto również odnotować, że dziewiczy start jako zespół z kolarskiej ligi mistrzów zaliczy Intermarche-Wanty Gobert, którego liderem będzie szybki Andrea Pasqualon. Przypomnijmy, że Belgowie wykupili po poprzednim sezonie licencję World Tour od CCC Team.

Oddzielny akapit należy się drużynie Total Direct Energie, która choć jest w drugiej dywizji, to jej skład wygląda tak, jakby była częścią World Touru. Francuzi predestynowali do startu w Marsylii niemal wszystkich swoich najlepszych zawodników: debiut zaliczy klasa sama w sobie Edvald Boasson Hagen, a ponadto będą byli kolarze AG2R Pierre Latour oraz Alexis Vuillermoz. Kolejnym debiutantem w Total Direct Energie będzie szybki puncheur Chris Lawless, który przeszedł do francuskiego zespołu z INEOS Greandiers. I wreszcie skład dopełnia Anthony Turgis, który wygrał ten wyścig w 2019 roku, po tym jak w dwójkowym sprincie pokonał Romaina Combaud.

Ponadto w gronie kolarzy, którzy mogą odegrać znaczącą rolę w wyścigu należy wymienić Bryana Coquarda (B&B Hotels), piątego w Breatgne Classic 2020 Alessandro Fedeliego (Delko) oraz kolarza Caja Rural – Julena Amezquetę.

I wreszcie czas na jedynego Polaka w stawce. W barwach Arkéa-Samsic zamelduje się Łukasz Owsian, który przemieścił się niedawno do Francji po przechorowaniu wirusa COVID-19. W mediach społecznościowych mogliśmy zobaczyć, że trenował chociażby z Michałem Kwiatkowskim, który mieszka na Lazurowym Wybrzeżu. Jednak – jak powiedział nam żartem – to, czy doszedł do siebie, okaże się w niedzielę. 😉

Gdzie oglądać? 

Najłatwiej będzie obejrzeć wyścig w aplikacji GCN (zakładka Race TV), ale jest to możliwe po wykupieniu subskrypcji. Ponadto wyścig będzie pokazywała francuska telewizja (France 3). Na Naszosie.pl opublikujemy szczegółowe sprawozdanie wraz z wynikami.

Wróciło ściganie!

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments