fot. Wout Beel / Deceuninck-Quick-Step

Menedżer zespołu Deceuninck – Quick Step – Patrick Lefevere – w rozmowie z belgijską Sporzą zdradził, że w umowie Juliana Alaphilippe’a zawarta jest pewnego rodzaju klauzula, która, o ile tylko drużyna będzie miała wystarczająco dużo pieniędzy, gwarantuje, że pozostanie on w zespole do 2024 roku.

Julian Alaphilippe jest aktualnie jednym z najlepszych kolarzy na świecie. W ubiegłym, mniej udanym niż poprzednie, sezonie Francuz zdobył mistrzostwo świata ze startu wspólnego, zwyciężył na etapie Tour de France oraz w Strzale Brabanckiej, a także zajął drugie miejsce w Mediolan – San Remo. Nic dziwnego więc, że zainteresowane są nim najlepsze ekipy na świecie, tym bardziej, że jego kontrakt wygasa pod koniec 2021 roku.

Jak się jednak okazuje, jeśli drużyna Patricka Lefevere’a będzie mogła wyrównać ofertę innej ekipy, Alaphilippe w niej pozostanie. Podobny zapis w kontraktach mają między innymi Remco Evenepoel, Yves Lampaert czy Mauri Vansevenant.

– Jest opcja, że pozostanie on w drużynie do 2024 roku. Jeśli drużyna zakończy działalność, nie może zostać. I jeśli jutro Ineos przyjdzie z 10 milionami euro, będę musiał powiedzieć „ciao”. Ale dopóki drużyna funkcjonuje, zostanie z nami

– mówił Lefevere w rozmowie ze Sporzą.

Kontrakty wielu kolarzy Deceuninck – Quick Step obowiązują do końca 2021 roku, tak samo, jak trzyletnia umowa sponsorska z firmą Deceuninck. Aktualnie menedżer drużyny pracuje nad tym, by zapewnić zespołowi bezpieczną przyszłość.

– Jest szansa na dodatkowe dwa lata i do końca marca muszą (Deceuninck) w tej sprawie podjąć decyzję. Nie chcę znaleźć się w sytuacji NTT z zeszłego roku albo w naszej sprzed trzech lat, kiedy nie mieliśmy niczego (sponsorów) w sierpniu

– dodał.