fot. Cofidis Team

Po pierwszym, nieudanym sezonie w barwach zespołu Cofidis Elia Viviani zamierza powrócić na zwycięską ścieżkę. Włoch musi, jednak podjąć bardzo trudną decyzję dotyczącą startu w jednym z Grand Tourów.

Mistrz olimpijski w omnium z Rio de Janeiro będzie bronić swojego tytułu na welodromie w Tokio. Jednak zanim dojdzie do startu w Japonii Elia Viviani będzie łączyć swoje starty na torze z wyścigami na szosie. 31-letni zawodnik chce wystartować w tegorocznej edycji wyścigu Giro d’Italia. Start Włocha w Corsa Rosa nie jest, jednak pewny, ponieważ jego pracodawca – zespół Cofidis chciałby go zabrać na Tour de France.

Nie podjęliśmy jeszcze w tej sprawie decyzji. Zespół oczywiście wolałby mnie widzieć na Tour de France, zwłaszcza, że ​​w tym roku będzie wiele sprinterskich etapów. Z drugiej strony, gdy spojrzymy na tą sytuację z perspektywy Igrzysk Olimpijskich, to z punktu widzenia kalendarza lepiej jest wziąć udział w Giro d’Italia. Wtedy będzie wystarczająco dużo czasu, aby dojść do siebie przed Igrzyskami

– powiedział Viviani w rozmowie dla Corriere dello Sport.

Z pewnością przed Włochem bardzo trudna decyzja do podjęcia wraz z kierownictwem zespołu. Zanim jednak do tego dojdzie Elia Viviani swoje starty w 2021 roku zainauguruje już na początku lutego podczas Volta a la Comunitat Valenciana. Następnie sprinter zespołu Cofidis przeniesie się na Bliski Wschód, gdzie będzie rywalizować w UAE Tour. Potem przyjdzie czas na ściganie się we Włoszech w Tirreno-Adriatico oraz w pierwszym monumencie w sezonie – Mediolan – San Remo. Pierwszą część “szosowego” sezonu Viviani zakończy w Belgii podczas AG Driedaagse Brugge-De Panne oraz Gent-Wevelgem.