fot. Movistar Team

Pech nie opuszcza hiszpańskiego kolarza Eduarda Pradesa. Po kraksie podczas drugiego etapu Tour de Pologne, która wyeliminowała go z wyścigu, teraz złamał kość udową podczas jazdy na nartach.

Prades po sezonie 2020 odszedł z drużyny Movistar i podpisał kontrakt z ekipą drugiej dywizji Delko (wcześnie Nippo Delko One Provence). 33-latek będzie jednak musiał poczekać na debiut w nowej koszulce, ponieważ doznał złamania kości udowej podczas jazdy na nartach. Przeszedł już operację, która – jak donosi francuska drużyna – przebiegła pomyślnie. Teraz czeka go przynajmniej trzymiesięczna przerwa od roweru.

Eduarda Pradesa pech nie opuszczał także w poprzednim sezonie. Po powrocie do ścigania po przerwie związanej z pandemią koronawirusa, miał kraksę na etapie Tour de Pologne do Zabrza, w wyniku której złamał jeden z kręgów w kręgosłupie i musiał się wycofać. Później wystartował jeszcze w kilku klasykach, w tym w Liége-Bastogne-Liége i Walońskiej Strzale.

Zanim Prades przeszedł na poziom World Tour, ścigał się w barwach drużyn Caja Rural oraz Euskadi-Murias. Do Movistaru dołączył w 2019 roku po zwycięstwach w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour od Norway i Tour of Turkey. W niebieskich barwach wygrał Vueltę Aragón oraz etap Tour de la Provence, ale nie otrzymał oferty przedłużenia kontraktu.

Menadżer Teamu Delko Philippe Lannes uważa, że Prades posiada ducha “walczaka” i zdecydowanie bardziej odpowiada mu rola bycia liderem drużyny Pro Continental niż pomocnika w zespole rangi World Tour.