fot. CCC Team

Kolarz drużyny Lotto-Soudal Kamil Małecki, który w listopadzie miał bardzo niefortunną i złą w skutkach kraksę podczas treningu na rodzinnych Kaszubach, po 60 dniach opuścił szpital w Kościerzynie. Teraz czeka go ciężka rehabilitacja i praca z fizjoterapeutą. 

Kamil Małecki zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej ubiegłorocznego wyścigu Tour de Pologne. Następnie zadebiutował w wielkim tourze, a konkretnie w Giro d’Italia, który ukończył. Na szesnastym etapie z metą w San Daniele del Friuli finiszował na czwartym miejscu, potwierdzając swój talent.

Dobre występy na poziomie World Tour pozwoliły Małeckiemu na pozostanie w kolarskiej lidze mistrzów. Kontrakt podpisała z nim drużyna Lotto-Soudal. Niestety podczas off-season doznał ogromnego pecha – w trakcie treningu na MTB złamał miednicę, kość udową oraz obojczyk. Z łóżka mógł wstać dopiero kilka dni temu, a wczoraj, czyli w środę 27 stycznia opuścił wreszcie szpital w Kościerzynie.

– Wczoraj był jeden z piękniejszych dni w moim życiu, ponieważ po 60 dniach spędzonych w szpitalu mogłem w końcu z niego wyjść i poczuć świeże powietrze, zobaczyć świat z normalnej strony i nareszcie spotkać się z najbliższymi, którzy są dla mnie bardzo ważni. Było to wspaniałe uczucie, które ciężko opisać słowami

– powiedział portalowi Naszosie.pl Kamil Małecki i jednocześnie podkreślił, że teraz czeka go dalsza praca nad powrotem do zdrowia i miejmy nadzieję także na rower.

– Moja panewka jeszcze się nie zrosła oraz niestety odłamki nie zeszły się do kości, ale żadnego nie ma w środku panewki, także to dobry znak. Mogę ćwiczyć i wzmacniać nogę, choć w ciągu kolejnego miesiąca nie będę mógł na niej stanąć. Teraz będę ciężko, ale przede wszystkim mądrze, pracował z fizjoterapeutą, żeby moc wrócić do pełni zdrowia i później do kolarstwa. Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze! Za dwa tygodnie mam kontrolna wizytę ortopedyczną, także zobaczymy, czy wygląda to jeszcze lepiej

– dodaje Kamil Małecki.

Warto podkreślić, że czas spędzony w szpitalu (przeważnie bez ruchu) był dla Kamila Małeckiego niezwykle wymagający nie tylko pod względem fizycznym, ale także psychicznym. Więcej o tym Kamil opowiadał Naszosie.pl TUTAJ. Mimo wszystko 25-latek podziękował lekarzom ze szpitala w Kościerzynie za dobrą opiekę.

– Chciałbym podziękować wszystkim lekarzom, pielęgniarkom oraz sanitariuszom za całą pomoc i opiekę w szpitalu! Dzięki nim, rodzinie i wszystkim którzy mnie wspierali wytrzymałem ten trudny czas i dzięki nim mam tyle motywacji do działania. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze i za jakiś czas będę mógł z powrotem wejść na rower

– zakończył Małecki, przed którym wciąż jeszcze profesjonalna sesja zdjęciowa w barwach Lotto-Soudal, ale na razie możemy zaprezentować przynajmniej takie zdjęcie.