Foto: Pressesports/Bernard Papon

Wout Van Aert został wybrany belgijskim sportowcem roku. Za swoimi plecami zostawił Remco Evenepoela i Romelu Lukaku.

W zeszłym roku Belg również był nominowany do nagrody, tyle że ostatecznie przegrał zarówno z Remco Evenepoelem, jak i z Victorem Campenaertsem. Być może byłoby inaczej, gdyby nie kontuzja, którą odniósł na jednym z etapów Tour de France, a która odebrała mu praktycznie pół sezonu.

Teraz w podobnej sytuacji był Evenepoel, który tak jak przed rokiem Van Aert zajął 3. miejsce. On po tym, jak wygrał wszystkie wyścigi, w których startował (a więc także Tour de Pologne), odniósł poważną kontuzję podczas Il Lombardia, gdzie również długo szło mu bardzo dobrze.

Jednak rewelacyjny 20-latek nie miał żadnych szans na to, by zagrozić Van Aertowi, którego osiągnięcia w tym roku są więcej niż imponujące: zwycięstwa w Strade Bianche, Milano-Sanremo i na dwóch etapach Tour de France to tylko niektóre z jego sukcesów, które osiągał w praktycznie każdym wyścigu, w którym wystartował. Widać to też po wynikach plebiscytu – kolarz Jumbo-Visma zdobył więcej punktów niż Evenepoel i Lukaku razem wzięci.

Belg jest już piątym kolarzem w tej dekadzie, który został uhonorowany nagrodą. Wcześniej zaszczyt ten przypadał nie tylko wspomnianemu już wcześniej Evenepoelowi, ale też Philippe’owi Gilbertowi, Gregowi Van Avermaetowi i Tomowi Boonenowi. Kolarz jest także pierwszym zwycięzcą tego plebiscytu (Ferdinand Bracke), a także jego najczęstszym triumfatorem (Eddy Merckx).