fot. INEOS Grenadiers

Główny menedżer w Israel Start-Up Nation Kjell Carlström zasugerował w wywiadzie dla podcastu portalu Cyclingnews, że w Tour de France 2021 drużyna może wystartować z dwoma liderami – Danem Martinem i Chrisem Froomem. Ma być to wentyl bezpieczeństwa na wypadek, gdyby Brytyjczyk nie był już w stanie walczyć o żółtą koszulkę. 

Przypomnijmy, że po 10 latach spędzonych w drużynie Sky/INEOS Chris Froome będzie od przyszłego sezonu reprezentował barwy drużyny Israel Start-Up Nation. Podczas wyścigu Criterium du Dauphine 2019 Brytyjczyk miał bardzo poważną kraksę – uderzył z impetem w ścianę budynku podczas rekonesansu trasy etapu jazdy indywidualnej na czas.

Ten sezon Froome poświęcił wracaniu do pełni zdrowia i formy. W wyścigach, w których startował pełnił albo rolę pomocnika, albo koncentrował się jedynie na ich ukończeniu. Ostatni start w sezonie, czyli hiszpańską Vueltę ukończył na 98. miejscu w klasyfikacji generalnej. Tymczasem jego przyszły kolega z Israel Start-Up Nation wygrał w Hiszpanii etap i zajął czwarte miejsce w ogólnym zestawieniu.

– Wszystko idzie dobrze i nadal pomysł jest taki, aby Chris Froome był naszym liderem podczas Tour de France. Lecz jednocześnie Dan Martin pokazał we Vuelcie wielką dojrzałość. Niektóre drużyny decydują się nawet na trzech potencjalnych liderów, dlatego nie widzę problemu, abyśmy wystartowali z dwoma kolarzami, którzy będą walczyć o podium. To dobra taktyka

– mówił Carlström i jednocześnie wyraził nadzieję, że czterokrotny zwycięzca Tour de France odnajdzie wreszcie swoją dawną dyspozycję.

– Wierzę, że jeśli raz wchodzi się na jakiś poziom, to on już nie ucieka. Być może zajmie to trochę czasu, ale zdecydowanie jest to coś, co masz już w sobie. Kraksa, którą miał Chris Froome była naprawdę poważna, dlatego być może potrzebuje on nieco więcej czasu zanim odpali wszystkie cylindry swojego silnika. Dobrym znakiem była jego poprawiająca się forma we Vulecie i myślę, że zimą stanie się jeszcze silniejszy

– zakończył Kjell Carlström.

Przypomnijmy, że oprócz Froome’a drużyna z Izraela podpisała jeszcze kontrakty z Michaelem Woodsem, Sepem Vanmarcke oraz Patrickiem Bevinem.