fot. Ronde van Vlaanderen

Belg po świetnym dla siebie sezonie postanowił, że w przyszłym roku postawi na walkę w wyścigach tygodniowych.

Świetny w przełajach, świetny na szosie – tak można opisać Belga z Jumbo-Visma. Wygrane w Mediolan – San Remo, Strade – Bianche czy dwa etapy na Tour de France muszą robić wrażenie. Kibice pamiętają także w jaki sposób pomagał nawet na tych cięższych odcinkach Primožowi Rogliciowi. Zdobył także dwa srebrne medale mistrzostw świata.

W wywiadzie dla belgijskiego Sport/Voetbalmagazine poinformował o swoich planach na sezon 2021:

Zdecydowanie chce rozwinąć się w klasykach. Jednak z nadzieją patrzę także na wyścigi tygodniowe, na których dużą rolę odgrywa jazda na czas. Myślę tutaj o walce o zwycięstwa podczas Tirreno-Adriatico, Critérium du Dauphiné lub Tour de Suisse. Kolejnym celami będą Liège-Bastogne-Liège oraz Il Lombardia.

Van Aert odniósł się także do tego, że jego rywalizacji z Mathieu van der Poelem z przełajów przeniosła się także na szosę:

Jestem dumny, że osiągam podobne wyniki co Mathieu w niektórych wyścigach. Kiedy w przełajach z nim przegrywałem to traktowałem to jako poważną porażkę. Na szosie przegrana na Flandrii uzmysłowiła mi, że po prostu w danym momencie byłem drugim kolarze na świecie. Jednak na dzień dzisiejszy chcę traktować szosę jako priorytet w stosunku do wyścigów przełajowych.