fot. Mitchelton-Scott

Szesnaście zwycięstw, pięć zwycięstw na poziomie World Tour oraz cztery dni w maillot jaune – tak w wielkim skrócie wyglądał sezon 2020 w wykonaniu drużyny Mitchelton-Scott. 

Męski skład drużyny Mitchelton-Scott odniósł szesnaście zwycięstw z jedenastoma różnymi kolarzami, w tym pięć na poziomie World Tour. W trakcie stu trzydziestu dwóch dni wyścigowych podopieczni Matta White’a triumfowali w siedmiu krajach.

– Tour de France jest największym wyścigiem, dlatego posiadanie tam żółtej koszulki jest dla nas zdecydowanie największym i bardzo prestiżowym sukcesem w tym sezonie. Planowaliśmy zdobyć trochę więcej zwycięstw, ale szesnaście w tak wyjątkowym sezonie i tak jest dobrym osiągnięciem. Największe rozczarowanie to Giro d’Italia, w którym nie byliśmy w stanie pokazać tego, do czego się przygotowaliśmy

– powiedział główny dyrektor sportowy w drużynie Mitchelton-Scott Matt White.

Bardzo dobrze w trakcie krótkiego, ale bardzo intensywnego sezonu zaprezentowała się także drużyna kobiet. Zawodniczki australijskiego składu zdobyły dziesięć zwycięstw, dziesięć miejsc na podium i jedenaście miejsc w top 5.

– Myślę, że pod wieloma względami ten sezon był dla nas sukcesem. Odnieśliśmy wiele zwycięstw, a ponadto zrobiliśmy to z większą liczbą zawodniczek. Oczywiście, były także wzloty upadki jak każdego roku, ale myślę, że jest więcej pozytywnych aspektów niż negatywnych

– podsumował Martin Vestby, dyrektor sportowy w kobiecej drużynie Mitchelton-Scott.

W kolejnym sezonie australijski zespół czeka kilka ważnych zmian. Po pierwsze, zarówno drużyna kobiet, jak i mężczyzn będzie ścigała się na rowerach legendarnej włoskiej marki Bianchi. Ponadto z damskiego składu odchodzi znakomita Annemiek Van Vleuten, która zapewniała drużynie wiele zwycięstw i zaspokajała potrzeby sponsorów.

Z kolei z drużyny mężczyzn odejdzie jeszcze więcej kluczowych postaci. Przede wszystkim Adam Yates, a także Jack Haig i Daryl Impey.