Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Łukasz Wiśniowski (CCC Team) podczas niedzielnego etapu Tirreno-Adriatico przejawiał lekkie objawy wskazujące na zakażenie koronawirusem, w związku z czym wykonano mu szybki test, który dał wynik pozytywny. Drużyna wdraża zasady protokołu medycznego, zgodnie z którymi “wyścig dwóch mórz” opuszcza Szymon Sajnok, współlokator Wiśniowskiego z pokoju. 

O zakażeniu wirusem COVID-19 u Łukasza Wiśniowskiego poinformowała drużyna CCC. Polak nieco gorzej czuł się podczas niedzielnego etapu i wieczorem tego samego dnia przeszedł szybkie badanie, które dało wynik pozytywny. Teraz “Wiśnia” zostanie poddany testowi typu PCR, by potwierdzić, czy na pewno jest chory.

Zgodnie z protokołem medycznym z wyścigu musi wycofać się również Szymon Sajnok, który mieszkał z Wiśniowskim w pokoju. Pozostała część zespołu, za zgodą organizatora firmy RCS Sport, przystąpi do poniedziałkowego etapu, ponieważ badania nie wykazały u nich obecności koronawirusa.

– Podczas siódmego etapu wyścigu Tirreno-Adriatico Łukasz Wiśniowski przejawiał lekkie symptomy choroby. Natychmiast został usunięty z wyścigu i przeszedł szybki test na obecność koronawirusa, który dał wynik pozytywny. Wraz ze swoim kolegą z pokoju i masażystą został odizolowany, a teraz przejdzie test PCR, by potwierdzić zakażenie. To jest sytuacja, na jaką byliśmy przygotowani od momentu wznowienia sezonu

– poinformował dr Max Testa, lekarz drużyny CCC Team.

Należy pamiętać, że tzw. “szybkie testy” posiadają duży margines błędu. Należy poczekać na potwierdzenie, czy Łukasz Wiśniowski na pewno zachorował na nową chorobę. Sami “Pomarańczowi” piszą o podejrzeniu przypadku zachorowania.

Na zakończenie wyścigu Tirreno-Adriatico zostanie rozegrany etap jazdy indywidualnej na czas. Przypomnijmy, że drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajmuje Rafał Majka (BORA-hansgrohe).