fot. Mazowsze Serce Polski

Wczoraj wystartował 31. Międzynarodowy Wyścig “Solidarności” i Olimpijczyków. Pierwszy etap zakończył się triumfem Itamara Einhorna z Israel Cycling Academy.

Dla Izraelczyka, który na co dzień ściga się w Israel Start-Up Nation (przepisy pozwalają na wymiany między ekipami WorldTeam, a ich drużynami rozwojowymi), było to pierwsze w karierze zwycięstwo w wyścigu UCI. Einhorn w finiszu z dużej grupy nie dał szans rywalom i zdecydowanie pokonał drugiego na mecie Arne Marita z Lotto Soudal u23, który nie był w stanie wyjść mu z koła.

Wczoraj ścigaliśmy się na bardzo ciekawym etapie z kilkoma krótkimi, lecz stromymi podjazdami i szybkimi pętlami przed finiszem. Przyjechaliśmy z ekipą do Polski po zwycięstwo, a ja od początku byłem liderem. Drużyna wykonała rewelacyjną pracę i udało nam się wprowadzić trochę zamieszania w peletonie. Byłem świetnie ustawiony do finiszu, do tego czułem się dobrze i zwyciężyłem.

– mówił w rozmowie z naszym portalem Einhorn.

Choć ostatecznie losy etapu rozstrzygnął sprint, w końcówce próbował namieszać Paweł Bernas (Mazowsze Serce Polski Cycling Team), jednak został dogoniony przez peleton na 50 metrów do mety.

Zaatakowałem na ponad kilometr do mety – wyszedłem jako pierwszy i zrobiła się luka między mną, a Kuba Kaczmarkiem, który miał na kole Alana. Usłyszałem tylko, że mam jechać. Chłopaki odpuścili, poczekali aż inne drużyny przejmą rozprowadzenie, a ja zdobyłem przewagę. Robiłem co mogłem, ale prosta do mety była pod lekki wiatr i ciężko mi było trzymać wysoka prędkość. Ostatecznie zabrakło kilkadziesiąt metrów.

– mówił po etapie Paweł Bernas.

Kolarz Mazowsze Serce Polski Cycling Team powiedział nam także o planach ekipy na dalszą część wyścigu.

Celem jest wywiezienie jak najlepszego wyniku z tego wyścigu, ale z chłopakami nie robimy sobie presji. To jest domowy wyscig Voster ATS Team, CCC Development Team ma w składzie Mistrza Polski w wyśmienitej formie, do tego kilka naprawdę mocnych drużyn zagranicznych i zawsze groźny Maciej Paterski z Wibatechem, który ciagle czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie. My możemy ale nie musimy. Wszystkie ataki na trasie podejmowaliśmy spontanicznie, bez wielkiego planowania i tak tez chcemy się tu ścigać. Może coś ciekawego z tego wyjdzie.