fot. NTT Pro Cycling

Obrażenia odniesione w kraksie podczas pierwszego etapu spowodowały, że Domenico Pozzovivo (NTT Pro Cycling) nie wystartuje we wtorek do dziesiątego etapu. 

Pozzovivo jest jedną z ofiar kraksy, którą na ostatnich trzech kilometrach pierwszego etapu z metą w Nicei spowodował kibic, który chciał zrobić selfie. Kolejnym mocno poszkodowanym jest Thibaut Pinot (Groupama-FDJ), który z powodu kontuzji pleców nie jest w stanie nawiązać walki w klasyfikacji generalnej. Ponadto na asfalcie leżeli wówczas jeszcze Marc Soler (Movistar) oraz Mikel Landa (Bahrain-McLaren).

Informację o tym, że Pozzovivo nie będzie kontynuował ścigania w Tour de France podała za pośrednictwem mediów społecznościowych drużyna NTT Pro Cycling.

– Pomimo niesamowitej walki po swoim upadku na pierwszym etapie, Domenico Pozzovivo został zmuszony do opuszczenia Touru. On jest inspiracją dla nas wszystkich. Zdrowiej i wracaj do nas szybko

– napisano w poście opatrzonym zdjęciem rentgenowskim, na którym widać kontuzję łokcia Włocha.

“Mały książę” również odniósł się do swojego wycofania:

– Nie chciałem wycofywać się z Tour de France nie wiedząc, czy moje ciało zdoła zregenerować się podczas wyścigu, ale ból z każdym dniem się nasilał. Ponadto kontynuowanie ścigania mogłoby tylko pogorszyć tę kontuzję. Teraz koncentruję się na powrocie do zdrowia tak szybko, jak będzie to możliwe i mam nadzieję, że moim kolejnym celem będzie Giro d’Italia. Chciałbym podziękować drużynie za pomoc i życzę wszystkim wszystkiego najlepszego na dalszą część wyścigu

– powiedział Pozzovivo.