fot. ASO

W przeszłości Norweg trzykrotnie wygrywał na etapach Tour de France. Dwa lata temu odniósł triumf na prestiżowym dla każdego sprintera etapie kończącym się na Polach Elizejskich w Paryżu. Dziś w Nicei Kristoff dołożył kolejne zwycięstwo do swojej kolekcji oraz upragnioną koszulkę lidera “Wielkiej Pętli”.

Zawodnik UAE Team Emirates był bardzo szczęśliwy po zakończeniu ścigania na deszczowym i obfitującym w kraksy pierwszym etapie Tour de France. Jak sam przyznał w rozmowie po przekroczeniu linii mety był to dla niego perfekcyjny start tegorocznego Grande Boucle.

Zawsze marzyłem o założeniu żółtej koszulki lidera, a teraz to marzenie się spełniło. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego początku wyścigu. Mamy zespół złożony głównie z górali i nie myśleliśmy o wygrywaniu sprintów, przynajmniej w tak wczesnej fazie wyścigu, ale dziś czułem się naprawdę mocny na ostatnich kilometrach i zmierzając do mety, wiedziałem, że wygram. To było niesamowite uczucie. Jestem naprawdę dumny z tego, co udało mi się osiągnąć

– wyznał usatysfakcjonowany 33-latek urodzony w Oslo.

Alexandrowi Kristoffowi nie udałoby się odnieść tego sukcesu bez pomocy jego kolegów, którzy dbali o bezpieczeństwo Norwega na przestrzeni etapu. Jednak jak przyznał kolarz ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich na końcowych kilometrach był on zdany tylko na siebie.

Chłopcy zapewnili mi bezpieczeństwo na etapie, ale na ostatnich kilometrach byłem sam. Jednak znalazłem dobre koło. Długo siedziałem na kole Sagana. Następnie dałem się zablokować, ale zobaczyłem, że Cees Bol zaczyna sprint z prawej strony i próbowałem za nim podążać. Widziałem, że słabnie, a wciąż miałem dobre nogi, więc pojechałem (po zwycięstwo). To był dla mnie niezwykłymoment

– zakończył Kristoff.

Podczas drugiego etapu Tour de France na trasie, którego znajdą się podjazdy między innymi pod Col de la Colmaine (17,1 km, 6,1%) oraz Col du Turini (15,3 km, 7,2%) będzie bardzo trudno Alexandrowi Kristoffowi utrzymać prowadzenie w wyścigu. Jednak z pewnością będzie to dla niego niezapomniany dzień w jego upragnionej maillot jaune.