fot. CCC Team

Tym razem w składzie polskiej drużyny CCC Team na Tour de France nie znalazł się ani jeden Polak. Liderami będą doświadczeni Greg Van Avermaet i Matteo Trentin. Celem zespołu, który niewątpliwie ma nóż na gardle, jest przynajmniej jedno etapowe zwycięstwo. 

Drużyna “pomarańczowych” staje do walki w Tour de France z przeświadczeniem niepewnej przyszłości, ponieważ wciąż nie udało się znaleźć zastępcy firmy CCC, która wycofała się ze sponsorowania polskiej drużyny World Tour. Oficjalnym powodem takiego stanu rzeczy jest znaczące pogorszenie się sytuacji finansowej firmy po zamknięciu sklepów z powodu pandemii koronawirusa.

Niektórzy kolarze, w tym Greg Van Avermaet, skorzystali już z zielonego światła do  podpisania kontraktów z innymi drużynami, zatem będą ścigali się we Francji ze spokojną głową. Inni, jak chociażby Matteo Trentin, są w zupełnie innej sytuacji, dlatego Wielka Pętla może okazać się dla nich kluczowa.

– Myślę, że jesteśmy gotowi na ten wyścig i że mamy silną drużynę. Nie przyglądałem się jeszcze szczegółowo trasie, ale dobrze znam pierwsze etapy wokół Nicei, ponieważ trenuję tam trzy razy w tygodniu. Pierwszy etap będzie zatem interesujący, ale już drugi może być dla mnie zbyt trudny. Następnie zobaczymy, jak to będzie wyglądało dzień po dniu. Tegoroczna edycja Tour de France będzie najtrudniejsza spośród trzech wielkich tourów, zatem zanosi się na ciężki ściganie. Jestem gotowy i nie mogę się już doczekać ścigania

– powiedział Matteo Trentin w oficjalnym oświadczeniu prasowym drużyny CCC Team, który do tej pory pięć razy startował w Tour de France, a rok temu – jeszcze w barwach Mitchelton-Scott – wygrał etap.

Tymczasem dla Van Avermaeta będzie to ostatnia Wielka Pętli pod auspicjami Jima Ochowicza i Continuum Sports. Belg deklaruje, że jest mocno zdeterminowany, aby zwieńczyć ten okres w karierze etapowym zwycięstwem.

– Czuję się dobrze i jestem podekscytowany, że po raz kolejny [dokładnie po raz ósmy – przyp. M.W.] stanę na starcie Tour de France. Wszyscy wiemy, że będzie to inny wyścig, ponieważ startujemy w nim bez wielu kilometrów wyścigowych w nogach. Trudno jest cokolwiek przewidzieć, ale osobiście jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. Myślę, że każdy dzień przyniesie coś więcej niż walkę, zarówno o etapy, jak i klasyfikację generalną, dlatego zanosi się na bardzo trudne ściganie. Mamy bardzo doświadczony i silny zespół, dlatego myślę, że współpracując razem możemy osiągnąć nasze cele. To będzie mój ostatni Tour de France z Continnum Sports, dlatego to dla mnie wyjątkowa sytuacja i jestem więcej niż zmotywowany, by osiągnąć zwycięstwo

– powiedział Greg Van Avermaet.

Kolarzowi, któremu dano wolną rękę, jeśli i idzie o walkę w klasyfikacji generalnej jest Ilnur Zakarin. Dwoma debiutantami są Jan Hirt i Jonas Koch. Ten pierwszy stanie na starcie w Nicei jedynie z trzema dniami wyścigowymi z powodu kraksy w wyścigu Tour de l’Ain. Z kolei Koch ukończył ostatnio m.in. Mediolan-San Remo i Tour de Wallonie.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku jedynym biało-czerwonym w barwach CCC podczas Tour de France był Łukasz Wiśniowski, który ukończył wyścig na 127. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Pełny skład drużyny CCC Team na Tour de France 2020: Alessandro De Marchi, Simon Geschke, Jan Hirt, Jonas Koch, Michael Schär, Matteo Trentin, Greg Van Avermaet, Ilnur Zakarin.

Dyrektorzy sportowi: Steve Bauer (CAN), Fabio Baldato (ITA), Piotr Wadecki (POL).