fot. Deceuninck Quick-Step

Wczoraj 12 sierpnia kolarz Deceuninck Quick-Step został przetransportowany do szpitala w Leiden w Niderlandach, gdzie będzie kontynuował swoje leczenie.

Na szczęście 23-letni Jakobsen szybko dochodzi do siebie po zeszłotygodniowej kraksie na pierwszym etapie Tour de Pologne. O poprawiającym się jego stanie zdrowia belgijskiej Sporzy opowiedział lekarz zespołu Deceuninck Quick-Step, Yvan Vanmol.

Wszyscy widzieli, jaki to był ciężki upadek. Jeśli teraz widzimy, że Fabio jest w stanie się poruszać, że może znowu wstać, że nie ma złamań kończyn dolnych, to spokojnie możemy mówić, że to cud. Natychmiast po upadku zaintubowano jego drogi oddechowe, ale nie zostały one zniszczone. W tej chwili rozmowa z nim nie jest możliwa, ale Fabio wszystko rozumie. Teraz komunikuje się z nami przez ekran swojego telefonu

– przyznał Belg.

Fabio Jakobsen według informacji podanych przez lekarza jego ekipy stracił wszystkie zęby, złamał dolną i górną szczękę oraz kciuk. Nie doszło, jednak do złamań kończyn dolnych, obrażeń oczodołów, czy też do uszkodzenia mózgu.

Yvan Vanmol jest pełen nadziei, że w przyszłości kolarz “Watahy” powróci do ścigania w światowym peletonie.

Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat konkretnych terminów. Ale jeśli zapytasz mnie, czy Jakobsen ponownie będzie się ścigać, to mam co do tego niewiele wątpliwości, a więcej nadziei

– mówił Vanmol.