fot. CCC Development Team

Kolarz ekipy CCC Development Team podczas wczorajszego prologu Sibiu Cycling Tour zajął świetną drugą lokatę, uznając wyższość jedynie Nikodemussa Hollera (Bike-Aid), który pokonał reprezentanta Polski o zaledwie dwie sekundy.

20-letni Kacper Walkowiak świetnie sobie poradził na trudnej, technicznej trasie prologu, który w znacznej części zdominowany był przez niekorzystne warunki atmosferyczne (ulewny deszcz). Po zajęciu miejsca na podium Polak opowiedział o swoich wrażeniach z trasy w wywiadzie dla biura prasowego swojego zespołu.

Trasę prologu w Sibiu znałem z zeszłego roku. Runda jest kręta i niemal w całości pokryta kostką brukową. Chwilę przed rozpoczęciem zawodów przejechałem ją jeszcze raz, żeby zobaczyć jak ustawione są barierki wzdłuż trasy. Po starcie czułem, że początek pojechałem zbyt słabo i starałem się w drugiej części iść na 110% żeby wykręcić dobry rezultat. Wcześniejszy rekonesans podpowiedział mi jak pokonywać zakręty i najgorsze odcinki bruku żeby nie stracić dużo czasu i energii. Po przekroczeniu linii mety spadł bardzo obfity deszcz co na tej trasie było dużym utrudnieniem dla pozostałych. Mogę śmiało powiedzieć że szczęście mi dzisiaj dopisało ale nogi też były bardzo dobre. To dopiero początek wyścigu, mamy jeszcze cztery etapy. Dużo ścigania przed nami. Razem z kolegami z ekipy postaramy się powalczyć o jak najwyższe lokaty

– powiedział 20-letni zawodnik.

Dziś podczas drugiego etapu rumuńskiej “etapówki” Kacper Walkowiak i inni kolarze będą mieć do pokonania 182 kilometry ścigania. Na trasie znajdzie się finałowy 23-kilometrowy podjazd pod Bálea Lac. Finałowa wspinaczka poprowadzi zawodników na wysokość aż 2029 metrów nad poziomem morza.