fot. ASO/Alex Broadway

Organizatorzy Tour de France wraz z francuskimi władzami pracują nad protokołem medycznym, który będzie obowiązywał podczas tegorocznej edycji wyścigu zaplanowanej na 29 sierpnia – 20 sierpnia. Według francuskiej prasy trwają przygotowania do planu A i B, lepszego i gorszego.

Jeśli pandemia wirusa Covid-19 nie przybierze do czasu Grand Départ na sile, to zostanie wdrożony plan A, czyli protokół medyczny opierający się przede wszystkim na respektowaniu zasad dystansu społecznego, ale zezwalający np. na obecność kibiców. Natomiast na wypadek, gdyby ziściły się zapowiedzi dotyczące pogarszania się sytuacji wraz ze zbliżaniem się jesieni, to wówczas będą ograniczenia dotyczące liczby kibiców i dziennikarzy mogących obserwować zmagania w największym i najbardziej prestiżowym wyścigu na świecie.

Według informacji podawanych przez francuski dziennik “L’Equipe” francuskie władze oraz firma ASO (organizator Tour de France) wspólnie pracują nad stworzeniem elastycznego protokołu medycznego, który będzie można wdrożyć w zależności od sytuacji. Dyrektor wyścigu Christian Prudhomme powiedział, że władze chcą mieć do dyspozycji swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa na wypadek, gdyby nastąpiła druga fala epidemii.

– Władze poprosiły nas, abyśmy rozpoczęli prace nad różnymi scenariuszami. To jest oparte na hipotezach i my musimy być na to gotowi

– powiedział Prudhomme gazecie “La Dernier Heure”.

Pierwszym wyścigiem od czasu przerwania sezonu 2020, podczas którego będzie można przetestować wszelkie normy bezpieczeństwa, będzie hiszpańska “etapówka” Vuelta a Burgos (28 lipca – 1 sierpnia). Tam ograniczony będzie fizyczny kontakt dziennikarzy i kibiców z kolarzami, nie będzie kibiców na startach i metach etapów, ceremonii dekoracji, a kibice będą mogli wjechać na podjazdy tylko rowerami lub wejść pieszo. Ponadto karawana wyścigu zostanie zredukowana o 40 proc.

Podobne zasady będą obowiązywały podczas Wielkiej Pętli. Większej niż zwykle kontroli będą poddawane hotele, mniej osób będzie znajdowało się w strefach posiłków, a kolarze podczas dłuższych transferów między etapami będą przemieszczać się autobusami, a nie samolotami. Szczegóły poznamy w ciągu kilku najbliższych tygodni.