fot. Team Bahrain - McLaren/Twitter

Baskijski zawodnik zapewnił, że jego dotychczasowy pracodawca ekipa Bahrain-McLaren, pomimo problemów finansowych McLarena ma zapewnioną stabilną przyszłość na 2021 rok.

Mikel Landa od początku tego sezonu jest kolarzem Bahrain-McLaren, gdzie ma nadzieję być najważniejszym zawodnikiem swojego zespołu w zbliżającym się Tour de France (29 sierpnia-20 września). Jak sam zainteresowany przyznaje w rozmowie z hiszpańską telewizją Teledeporte ma on nadzieję, że najlepszy moment jego kariery jest jeszcze przed nim.

Prawda jest taka, że ​​jestem bardziej dojrzały, fizycznie i psychicznie. Czuję się silniejszy i łatwiej mi zbudować swoją formę i utrzymać ją. Cieszę się, że jestem w nowym zespole, który daje mi świetną okazję i myślę, że jestem w swojej najlepszej formie

– powiedział 30-latek.

Po wznowieniu sezonu Bask wystartuje w Vuelta a Burgos (28 sierpnia-1 września). Następnie pojedzie w jednodniowym klasyku Circuito de Getxo 2 sierpnia na terenie Kraju Basków. Potem wystąpi w próbie generalnej przed Tour de France, czyli w Critérium du Dauphiné (12-16 sierpnia). Ponadto Mikel Landa zapewnił, że przyszłość jego zespołu, pomimo wielu problemów brytyjskiej stajni motoryzacyjnej McLaren nie jest zagrożona w kolejnym sezonie.

Zespół poinformował nas, że kontynuacja drużyny jest gwarantowana. Ekipa istniała przed McLarenem i będzie istnieć w przyszłym roku – nadal mam nadzieję, że wraz z McLarenem. Nie wiem jak będzie, ale zespół powiedział nam, że przyszłość ekipy jest zapewniona

– zakończył Bask.