fot. Vuelta a Burgos

Hiszpańska “etapówka” Vuelta a Burgos, która do tej pory była po prostu jednym z wielu hiszpańskich wyścigów, w tym roku urasta do miana jednej z najbardziej oczekiwanych imprez. Z uwagi na obsadę oraz to, że będzie to pierwszy wyścig po przerwie spowodowanej pandemią, spojrzy na nią cały świat. Przypomnijmy, że na starcie pojawi się m.in. Rafał Majka (BORA-hansgrohe). 

Tak duże zainteresowanie wyścigiem dookoła prowincji Burgos spowoduje, że rywalizacja będzie stała na wysokim poziomie. Jak donosi hiszpański dziennik “AS”, organizatorzy zmagają się z niezłym bólem głowy w selekcjonowaniu drużyn, które staną na starcie. Do tej pory chęć udziału wyraziło aż trzydzieści sześć ekip, w związku z czym przewidziana liczna osiemnastu drużyn wzrosła do dwudziestu dwóch. Vuelta a Burgos należy do kategorii Pro Series, dlatego piętnaście spośród nich musi mieć licencję World Tour, a ponadto wystartować muszą: rodzimy dla wyścigu Movistar, trzy drużyny Professional Continental oraz dwie Continental.

Poza aspektami sportowymi, nie bez znaczenia będzie również symboliczny wymiar wyścigu, polegający na swoistym odradzaniu się po kryzysie sanitarnym, jakiego w związku z pandemią koronawirusa doświadczyła Hiszpania. Wieloletni dyrektor wyścigu Marcos Molar i jego współpracownicy zdają sobie jednak sprawę, że zanim dojdzie do pierwszego machnięcia chorągiewką przez sędziego, trzeba będzie pokonać kilka przeszkód, jak m.in. stworzenie protokołu sanitarnego i dostosowanie go zarówno do wymogów Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), jak i Consejo Superior de Deportes, czyli hiszpańskiej agencji rządowej nadzorującej wszelkie działania sportowe. Ponadto trzeba zmodyfikować trasę, która nie została jeszcze ogłoszona.

– Bardzo ciężko pracujemy nad tym, aby wszystko poszło dobrze, ponieważ zdaje sobie sprawę, że później inne wyścigi będą brały z nas przykład

– powiedział Molar.

Zanosi się również na to, że wyścig obejrzy mnóstwo widzów z całego świata, ponieważ akces do przeprowadzenia transmisji z Vuelta a Burgos zgłosiło wiele stacji telewizyjnych. Jeśli zatem wszystko pójdzie zgodnie z planem, za jakiś czas wspominać będziemy tę “etapówkę” jak symbol powrotu do “nowej normalności”, a prowincja Burgos doświadczy promocji jak nigdy dotąd.

Ubiegłoroczną edycję wyścigu Vuelta a Burgos wygrał po raz drugi z rzędu Ivan Sosa (Team Ineos). Poza nim na liście zwycięzców znajdują się takie sławy jak Alex Zulle, Pedro Delgado czy Tony Rominger, a w nowszych czasach na najwyższym stopniu podium stawali Alejandro Valverde, Nairo Quintana czy Alberto Contador. Może dołączy do nich Rafał Majka? Pytanie to zadajemy z przymrużeniem oka, ponieważ dla Polaka będzie to pierwszy wyścig po dłuższej przerwie. W ostatnim wywiadzie powiedział nam, że w formie, która pozwoli mu walczyć o najwyższe lokaty powinien być podczas Il Lombardia i Tirreno-Adriatico.

42. edycja wyścigu potrwa od 28 lipca do 1 sierpnia.