fot. Mazowsze Serce Polski Team

Kolarz drużyny Mazowsze Serce Polski Karol Domagalski, który dochodzi do formy po śmiertelnie poważnym wypadku podczas ubiegłorocznej edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego, był gościem kolejnego wywiadu “na żywo” na Facebooku. Skalanin opowiedział nam m.in. o tym, jak się teraz czuje, w jakiej jest dyspozycji, zdradził plany na przyszłość, a także wspominał wypadek oraz jeszcze wcześniejsze czasy. 

Przypomnijmy, że w czerwcu ubiegłego roku Karol Domagalski uległ wypadkowi podczas drugiego etapu Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Po spotkaniu koło w koło z jednym z rywali wpadł do rowu i nieszczęśliwie uderzył w znajdujący się tam betonowy przepust. W wyniku tego doznał licznych obrażeń wewnętrznych, złamań, przez trzy tygodnie znajdował się śpiączce, a lekarze kilkakrotnie ratowali jego życie. Fakt, że mogliśmy z nim tego sobotniego wieczoru porozmawiać i widzieć go w takiej formie jest ogromnym szczęściem.

Z mediów społecznościowych wiemy, że podopieczny Dariusza Banaszka coraz więcej jeździ na rowerze, ale spotykając się z nim za pośrednictwem internetu nie mogliśmy nie zapytać o jego aktualne samopoczucie, nie tylko na rowerze.

– Aktualnie moje samopoczucie jest dobre. Oczywiście, zdarzają się takie dni, w których budzę się z różnego rodzaju napięciami i nie jest to miłe, ale większość dni jest dobrych, a nawet zdarzają się dni bardzo dobre. Jeśli chodzi o kolarstwo, to moja forma cały czas idzie do góry. Mogę powiedzieć, że z tygodnia na tydzień czuję się silniejszy i na rowerze, i w normalnym, codziennym życiu. Wszystko wraca do normy

– powiedział Karol Domagalski i sprecyzował, jak wyglądają obecnie jego kolarskie treningi:

– To wciąż się jeszcze wszystko zmienia, ponieważ jest zależne od tego, jak mój organizm reaguje na te obciążenia treningowe. Jestem w stałym kontakcie z moim trenerem Arkiem Kogutem i widzimy po danych z treningów, czy potrzebuję więcej odpoczynku czy nie. Jeśli idzie o ostatni miesiąc, to myślę, że zacząłem wchodzić na takie normalne obciążenia, jednak to nie oznacza, że mogę robić tak codziennie, ponieważ jeśli zrobię pięcio- lub sześciogodzinny trening, to na drugi dzień muszę trochę odpuścić i pojechać dwie-trzy godzinki.

24 czerwca wraz z drużyną Mazowsze Serce Polski Karol rozpocznie zgrupowanie w Zieleńcu, które potrwa do 6 lipca. Jeśli zaś ruszą wyścigi, to być może pierwszym startem po wypadku będzie dla niego Sibiu Tour.

– Takie są plany, ale nie jest to na sto procent. O tym, czy wystartuję w tym wyścigu, zdecydujemy wspólnie po tym, jak ocenimy moje samopoczucie, na ile będę mógł sobie pozwolić, czy moja forma jeszcze się poprawi, czy nie. Usiądziemy wraz z szefem drużyny Dariuszem Banaszkiem i porozmawiamy na ten temat

– dodał Domagalski.

Poniżej można obejrzeć zapis całej rozmowy.

Był to już szesnasty “live” z naszego nowego cyklu, który zapoczątkowaliśmy na początku epidemii wirusa Covid-19, ale pomimo że skończył się już czas kwarantanny i powoli wraca rywalizacja, my kontynuujemy “luźne” rozmowy z kolarzami oraz z ludźmi związanymi z kolarstwem.

Do tej pory naszymi gośćmi byli: Daria Abramowicz, Piotr Wadecki, Anna Plichta, Łukasz Wiśniowski, Paweł Poljański, Paweł Bernas, Małgorzata Jasińska, Michał Paluta, Kasia Niewiadoma, Mariusz Witecki, Tomasz Marczyński, Michał Gołaś, Pavel Sivakov, Bartosz Huzarski oraz Dariusz Banaszek. Wszystkie wywiady można obejrzeć na naszym facebookowym profilu.