fot. Astana

Jeśli sezon zostanie wznowiony i będzie przeprowadzony zgodnie z najnowszym kalendarzem, Jakob Fuglsang będzie musiał podjąć ważną decyzję w sprawie swojego planu startowego. Duńczyk miał w planach start w Liege-Bastogne-Liege i Giro d’Italia, ale wyścigi mają się pokrywać.

Jakob Fuglsang rozpoczął sezon od zwycięstwa w Vuelta a Andalucia Ruta del Sol. Kolarz Astana Pro Team wygrał pierwszy etap i nie oddał koszulki lidera do samego końca. Przy okazji był w najlepszej dwójce czterech z pięciu etapów. Duński kolarz z powodu przerwania sezonu nie może walczyć o kolejne sukcesy.

Podobnie jak inni kolarze, 35-latek czeka na powrót do ścigania i układa nowy plan startowy. Fuglsang chce przystąpić do obrony tytułu w Liege-Bastogne-Liege, który odbędzie się 4 października. Duńczyk celował także w start w Giro d’Italia, które zaplanowane jest od 3 do 25 października. We włoskim tourze wystartował tylko w 2016 roku, kiedy uplasował się na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej i był drugi na etapie z metą na Aremognie, po tym zajął pozycję wicelidera.

Wybór między dwoma wyścigami będzie trudny. Zależy to także od celów mojej drużyny. Mogę być liderem na klasyki, ale chciałbym pojechać także Giro d’Italia. Nie będę mógł wystartować we wszystkich wyścigach, w których chciałem

– powiedział Fuglsang dla TV2 Sport.

Zwycięzca ubiegłorocznego Liege-Bastogne-Liege przygotowuje się do możliwego wznowienia sezonu.

Zespół poprosił mnie o zachowanie cierpliwości. Trzeba zachować dużo energii na później. Trenuję codziennie, ale niezbyt intensywnie

– dodał Jakob Fuglsang.