Dyrektor RCS Sport, czyli organizatora Giro d’Italia Mauro Vegni stara się pozostać optymistą w oczekiwaniu na dokończenie tegorocznego sezonu kolarskiego późnym latem i jesienią.
Wczoraj poznaliśmy stanowisko Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która ma ogłosić nowy harmonogram startów we wtorek 5 maja. Wtedy też poznamy decyzje dotyczące Giro d’Italia, które według nieoficjalnych informacji ma się rozpocząć na początku października. Dyrektor „Różowego Wyścigu” w wywiadzie dla Tuttobiciweb twierdzi, że wyobraża sobie, że niektóre wyścigi będą mogły odbyć się w tym bezprecedensowym sezonie.
To bardzo złożona sytuacja i myślę, że dowiemy się więcej za około tydzień. Staram się być optymistą, musimy nimi być, nawet jeśli jest to bardzo skomplikowana sytuacja, ale musimy spróbować coś uratować. Zobaczymy, ile wyścigów będzie mogło się odbyć i które z nich
– powiedział Włoch.
Kluczowy wpływ na kalendarz Międzynarodowej Unii Kolarskiej będą mieć bez wątpienia rządy poszczególnych państw. Przykłady odwoływania imprez sportowych do września przez rządy Niderlandów, czy też Francji pokazują, że plany UCI mogą szybko stać się nierealne. Zwraca na to uwagę, również szef RCS Sport.
Deklaracje francuskiego premiera były bardzo szczere, a UCI ma obowiązek zweryfikować rzeczywistą sytuację w każdym kraju, ponieważ wszystkie one podejmą własne, konkretne decyzje. Nie możemy wiele zrobić, tylko czekać i zobaczyć co będzie
– zakończył dyrektor Giro d’Italia.









