fot. flickr

W kolejnej części cyklu przenosimy się do Ameryki Północnej. W latach 1989-1996 w Stanach Zjednoczonych rozgrywany był Tour DuPont, początkowo nazywany Tour de Trump, gdyż głównym sponsorem był obecny prezydent Stanów Zjednoczonych. To właśnie na tym wyścigu rozpoczęła się historia największego kłamstwa w historii kolarstwa, z Lancem Armstrongiem w roli głównej.

Krótka, bo tylko ośmioletnia historia amerykańskiego wyścigu rozpoczęła się w 1989 roku. Wówczas kolarstwo w Stanach Zjednoczonych było popularne ze względu na sukcesy Grega LeMonda. Amerykanin w 1983 roku został mistrzem świata, a w 1986 roku wygrał Tour de France. W Stanach Zjednoczonych chcieli mieć swój wieloetapowy wyścig, na miarę “Wielkiej Pętli”. I go stworzyli.

W 1987 roku dziennikarz CBS Sports, John Tesh prowadził relację z Tour de France. Pomysł zorganizowania podobnego wyścigu przekazał swojemu koledze, Billy’owi Packerowi. Ten wprawdzie zajmował się koszykówką i przyznawał, że nigdy nie był na wyścigu kolarskim, jednak znał świetnie tereny, na których miały odbyć się zmagania kolarzy i dlatego podjął się organizacji. Rozpoczęły się poszukiwania sponsorów. Na głównego sponsora zgłosił się znany biznesmen… Donald Trump. Packer zaproponował, aby nazwa brzmiała Tour de Trump.

Kiedy przedstawiono mi propozycję nazwy, to prawie spadłem z krzesła. Powiedziałem: Chyba żartujesz? To przyniesie mi wstyd w mediach

– mówił obecny prezydent USA.

Billy Packer przedstawił Trumpowi mocne argumenty i biznesmen szybko zgodził się na tę nazwę. Donald Trump chciał, aby wyścig był odpowiednikiem Tour de France. Pojawił się jeszcze inny problem. W Kolorado rozgrywano lokalny wyścig Tour de Rump. Ze względu na podobną nazwę Donald Trump chciał, aby tamte zawody zostały odwołane. Ale tak się nie stało i Tour de Rump rozgrywany jest do dzisiaj. W przeciwieństwie do wyścigu, który sponsorował obecny prezydent Stanów Zjednoczonych.

Tour de Trump zastąpił Coors International Bicycle Classic i został rozegrany w maju. Amerykański wyścig był dobrym przygotowaniem do Giro d’Italia. Jednak odbył się w czasie Vuelta a Espana, ale wielu kolarzy wybrało ściganie za oceanem. Pula nagród wyniosła 250 tysięcy dolarów.

Pierwszy etap po prologu, który odbył się w stolicy stanu Nowy Jork – Albany, wygrał Viacheslav Ekimov, który wystartował jako amator. Kolarzowi ze Związku Radzieckiego zarzucano, że odważył się pokonać zawodowców. Aż na czterech etapach najlepszy był Eric Vanderarden. Belg jednak pomylił trasę i stracił szansę na końcowy triumf. Tym samym po zwycięstwo sięgnął Norweg Dag Otto Lauritzen z grupy 7-Eleven.

Nie obyło się bez protestów skierowanych w kierunku Donalda Trumpa. Protestujący zarzucali sponsorowi chciwość, manifestując następujące hasła.

fot. Politico/Kevin Hogan

Amerykański wyścig przyciągnął jednak największą gwiazdę amerykańskiego kolarstwa. Greg Lemond nie osiągnął sukcesu. Jednak później w 1989 roku wygrał Tour de France i mistrzostwa świata.

Pierwsza edycja składała się z prologu i 10 etapów. Rok później oprócz prologu rozegrano 13 odcinków. Zwycięzcą wyścigu z Delaware do Bostonu został Raul Alcala. Po tej edycji Donald Trump wycofał się z finansowania wyścigu z powodu problemów finansowych. Packer później wspominał, że byli dobrymi partnerami biznesowymi, ale kontrowersje wokół Trumpa nie sprzyjały kolarskim zmaganiom. Sportowcy z Europy mówili, że więcej mówi się o biznesmenie niż o nich. I było w tym dużo prawdy.

Wyścig był kontynuowany pod nazwą Tour DuPont ze względu na zmianę głównego sponsora. W 1992 roku wreszcie triumfował Greg Lemond. Było to ostatnie zwycięstwo w karierze fenomenalnego Amerykanina. Ponad dwa miesiące po wygranej w swoim kraju Lemond nie ukończył Tour de France po przekroczeniu limitu czasu na etapie z metą na Alpe d’Huez.

Rok później o zwycięstwo walczyli Raul Alcala i Lance Armstrong. Lepszy okazał się Meksykanin, który sięgnął po drugi triumf w tym wyścigu. W 1994 roku Alcala i Armstrong jechali razem w ekipie Motorola, a liderem był reprezentant gospodarzy. Kolarz z Teksasu zajął 2. miejsce za Viacheslavem Ekimovem, który wcześniej przeszedł na zawodowstwo.

W kolejnej edycji Lance Armstrong zrewanżował się Ekimovowi, wyprzedzając go o 2 minuty. Przy okazji kolarz Motoroli wygrał także 3 etapy, ale wszystko zrobił według swojego EPO-kowego planu.

Armstrong twierdzi, że stosowanie EPO przez grupę Motorola zaczęło się w maju 1995 roku podczas Tour DuPont. Wraz z wygraną przyszła wielka nagroda, czterdzieści tysięcy dolarów. Łącznie z premiami Armstrong zebrał pięćdziesiąt jeden tysięcy dolarów, którymi podzielił się z kolegami z drużyny

– czytamy w książce “Wyścig kłamstw. Upadek Lance’a Armstronga” autorstwa Juliet Macur.

W następnej edycji Amerykanin okazał się najlepszy na pięciu etapach, a także w klasyfikacji generalnej. W Stanach Zjednoczonych liczono, że na ich największym wyścigu rodzi się ich wielki kolarz. Wiemy, jak później wszystko się potoczyło. Lance Armstrong wygrał dwie ostatnie edycje Tour DuPont. Ostatnie, gdyż główny sponsor wycofał się ze sponsorowania wyścigu.

Polakiem, który wystartował w Tour DuPont, był Zenon Jaskuła. W 1995 roku kolarz grupy AKI-Gipiemme zajął 9. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 12 minut do Armstronga. Polak miał szansę na wygranie etapu, ale w końcówce 9. etapu z metą na Beech Mountain musiał uznać wyższość Amerykanina.

Wyścig ten był próbą przed Giro d’Italia. Był to dość trudny wyścig. Amerykańskie góry nie są bardzo wysokie, ale jednak dawały się we znaki. Wjeżdżanie na podjazdy na szerokiej drodze powodowało złudzenie, że nachylenie jest mniejsze niż w rzeczywistości. Wyścig rozgrywany był po ładnych terenach. Etapy kończyły się na rundach m.in. w Waszyngtonie, New Jersey i Pittsbrughu. Można było trochę pozwiedzać okiem kolarza. Były także dobre nagrody. Pogoda także sprzyjała. Zawody były dobrze zorganizowane. Amerykanie bardzo chcieli się pokazać i cały czas było mocne tempo. Miło wspominam ten start. Był to wyścig, jak znalazł przed najważniejszymi startami w Europie

– wspomina teraz Tour DuPont 1995 dla naszego portalu Zenon Jaskuła.

Tak wyglądała krótka historia najważniejszego wyścigu w historii Stanów Zjednoczonych. Obecnie ściganie za oceanem kojarzymy głównie z Tour of California. W ostatnich latach w USA miało miejsce inne ważne kolarskie wydarzenie. W 2015 roku w Richmond odbyły się mistrzostwa świata. Tereny, na których ścigano się na światowym czempionacie, zawsze były częścią Tour DuPont. To pomogło Amerykanom w wywalczeniu prawa do organizacji mistrzostw. Oprócz tego z tamtego wyścigu zostały tylko wspomnienia.

źródło: Wikipedia, Business Insider, Politico, Cycling Archives