fot. UAE Team Emirates/@PhotoFizza

Życie włoskiego kolarza diametralnie się zmieniło 3 marca. To właśnie wtedy na świat przyszła jego druga córka Anna. Nie mógł on, jednak być przy porodzie, ponieważ był objęty kwarantanną w hotelu w Abu Dhabi.

Diego Ulissi bardzo dobrze rozpoczął tegoroczny sezon. Zajął drugą lokatę w Tour Down Under, a UAE Tour zakończył na dziewiątym miejscu, również w “generalce”. Mimo tego nie będzie on dobrze wspominać wyścigu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie z powodu kontaktu z osobami zakażonymi koronawirusem w kwarantannie spędził ponad dwa tygodnie. Opowiedział on o pobycie w Abu Dhabi oraz o emocjonalnym powrocie do domu w wywiadzie dla włoskiego Il Tirreno.

 Morale podczas ostatnich dni w Abu Dhabi było bardzo niskie. Wiedziałem z mediów co się dzieje we Włoszech przez tego przeklętego wirusa, który szaleje też w Szwajcarii. Moment, w którym zobaczyłem moją żonę,  starszą córkę oraz wziąłem w objęcia małą Annę, która urodziła się na początku marca był jednym z najpiękniejszych momentów w moim życiu

– przyznał sześciokrotny triumfator etapu na Giro d’Italia.

Zawodnik UAE Team Emirates miał prawdziwe szczęście, że nie zaraził się groźnym COVID-19. Choroba dotknęła jego kolegów i członków obsługi z zespołu.

Niestety Fernando Gaviria i Maximiliano Richeze mieli pozytywne wyniki testu na koronawirusa i od tego dnia rozpoczęła się kwarantanna, która trwała dla mnie 16 bardzo długich i przygnębiających dni. Podczas tego okresu miałem jeszcze trzy testy. Na szczęście wszystkie okazały się negatywne i mogłem powrócić do domu

– powiedział 30-letni zawodnik.

W planach Diego Ulissiego na tegoroczny sezon były ardeńskie klasyki oraz jego narodowy Wielki Tour Giro d”Italia. Wiemy już, że wspomniane wyścigi nie odbędą się w planowanym terminie. Nie mamy tylko informacji o rozgrywanym w Limburgii Amstel Gold Race, które prawdopodobnie także zostanie przełożone. Mimo tego zawodnik UAE Team Emirates nadal trenuje, chociaż jest pesymistą co do wyglądu kolarskiego kalendarza w 2020 roku.

Myślę, że musimy zaakceptować możliwość, że po wielu przełożonych bądź anulowanych wyścigach sezon 2020 będzie odwołany, jeśli będzie to z pożytkiem dla naszego zdrowia. Osobiście trenuje regularnie. Obecnie w Szwajcarii nie ma żadnych restrykcji względem kolarzy

– zakończył Włoch.