fot. EF Pro Cycling/Twitter

Młody Kolumbijczyk w fantastyczny sposób pokazał się na wyścigu Paryż-Nicea zajmując miejsce na podium w klasyfikacji generalnej oraz wygrywając klasyfikację młodzieżową.

Mistrz Kolumbii w wyścigu ze startu wspólnego z pewnością początek sezonu 2020 zaliczy do udanych. Oprócz krajowego mistrzostwa triumfował, również w Tour Colombia 2.1. Higuita był bardzo wdzięczny za pomoc swoich kolegów z drużyny, zwłaszcza na pierwszych, wietrznych odcinkach.

To piękny wyścig, który myślę, że wyszedł mi naprawdę dobrze. Kilka pierwszych etapów, dzięki pomocy Sepa (Vanmarcke), Toma (Scully) oraz Alberto (Bettiola), którzy są specjalistami od klasyków.  Dali mi ogromne wsparcie podczas jazdy w peletonie. To były dla mnie naprawdę trudne etapy. Nie jestem dużym zawodnikiem, a jazda z nimi i uczenie się od nich było świetne. To były odcinki, na których mogliśmy stracić dużo czasu, ale tego uniknęliśmy

– powiedział 22-latek.

Jazda filigranowego Higuity, który mierzy 166 centymetrów na wietrznych etapach była naprawdę imponująca. Nie tylko nie stracił czasu, lecz także nadrobił czas na drugim odcinku między innymi nad swoim rodakiem Nairo Quintaną i innymi kolarzami walczącymi w klasyfikacji generalnej. Teraz zawodnik EF Pro Cycling ma zamiar powrócić do swojego kraju, aby tam odpocząć i przeczekać szalejącą pandemię.

W moich planach po tym wyścigu był czas odpoczynku. Teraz wrócę do domu do Kolumbii, ponieważ od stycznia byłem “w gazie” i zaczynam odczuwać intensywne obciążenie treningiem z ostatnich kilku miesięcy. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i szybko znajdziemy rozwiązanie w walce z wirusem, aby każdy mógł wrócić, wkrótce do wyścigów

– zakończył Kolumbijczyk.

Miejmy nadzieję, że niedługo będziemy mogli podziwiać występy Sergio Higuity. Był on bez wątpienia jednym z najjaśniejszych zawodników obecnego sezonu. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na kolejne wyścigi z udziałem Kolumbijczyka.