Fot. CCC Team

Lider polskiej ekipy CCC Team przerywa swój obóz wysokogórski w Sierra Nevada, który miał go przygotować do startów w najważniejszych klasykach. Jak wiemy już dziś flandryjskie wyścigi nie odbędą się w planowanych terminach.

Po odwołaniu między innymi E3 BinckBank Classic oraz Gent-Wevelgem (najprawdopodobniej spotka to, również Ronde van Vlaanderen) widmo najważniejszych startów mistrza olimpijskiego jest bardzo mroczne. Sam zainteresowany opowiada o tym w wywiadzie dla rodzimego dziennika Het Nieuwsblad.

Intensywne trenowanie nie ma już sensu. Musisz poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja. Myślę, że bardziej realistyczne jest myślenie, że możemy poczekać na starty aż do 1 czerwca

– przyznał Belg.

Dla Grega Van Avermaeta wiosenne klasyki od wielu lat są najważniejszym punktem sezonu. Nie dziwi, więc ewidentna frustracja z braku możliwości zaprezentowania w wyścigach przygotowanej przez siebie formy.

Jest to bardzo trudne i frustrujące, ponieważ trenowałem przez wiele miesięcy, aby w tym czasie zbudować formę, a to wszystko na nic. Absolutnie nie jesteśmy pewni, że Tour of Flanders oraz Paryż-Roubaix się odbędzie. Z tego co wiem, myślę, że wszystkie wiosenne wyścigi mogą się nie odbyć. Wydaje mi się bardziej realistyczne wyobrażenie sobie, że nie będziemy mogli się ścigać przed 1 czerwca. Potrzebne są dalsze szczegóły. Nie możesz trenować, nie wiedząc, kiedy wyścigi zostaną wznowione

– zakończył mistrz olimpijski z Rio de Janeiro.