fot. UAE Tour

Filigranowy Australijczyk ma za sobą obiecujący start sezonu, w którym odniósł już 3 zwycięstwa. Teraz swój wzrok kieruje na “Wyścig ku Słońcu”.

Tegoroczny wyścig Paryż-Nicea, jak informują organizatorzy ma się odbyć zgodnie z planem, mimo zagrożenia koronawirusem. Przynajmniej trzy etapy powinny zakończyć się masowym finiszem z peletonu, co z pewnością przyciągnie na start wielu świetnych sprinterów. Liczy na to Ewan o czym opowiedział w wywiadzie dla Cyclism’Actu.

Paryż-Nicea to wyścig, który jest jednym z najważniejszych na początku sezonu. Moim zdaniem jest to “etapówka”, która zawsze oferuje wspaniałe możliwości dla sprinterów. Mogą się pojawić, również etapy, na których powieje mocny boczny wiatr, co sprawi, że wyścig będzie bardzo trudny. Powinno to być, również bardzo dobre przygotowanie do tego, co czeka nas nieco później w tym sezonie

– przyznał trzykrotny zwycięzca etapowy podczas Tour de France z 2019 roku.

Australijczyk dotychczas, tylko raz przed rokiem ścigał się w “Wyścigu ku Słońcu”. Nie odniósł on, jednak żadnego zwycięstwa, pomimo dwóch drugich miejsc na etapach. 25-letni zawodnik przyznał, także że jego kolejnym startem będzie pierwszy wyścig monumentalny tej wiosny, czyli Milano-Sanremo.

Celem jest zwycięstwo etapowe. Dążę do tego we wszystkich wyścigach etapowych. W zeszłym roku nie udało mi się tego dokonać podczas Paryż-Nicea, dlatego chciałbym teraz to zmienić. Po tych sprinterskich etapach dopiero zacznę myśleć o Milano-Sanremo

– zakończył Ewan.