Michał Kapusta / naszosie.pl

Kolejny z byłych kolarzy wycofuje się z kolarstwa przez dopingowe koneksje. Tym razem padło na Pirmina Langa, któremu udowodniono współpracę w operacji Aderlass.

Choć wydawało się, że operacja Aderlass została już praktycznie wygaszona, śledczy wciąż pracują w pocie czoła. Kolejnym ex-zawodowcem, który działał w dopingowej siatce jest Pirmin Lang, który został zmuszony do opuszczenia dyrektorskiego stanowiska w Swiss Racing Academy Team.

Nazywam się Pirmin Lang i mam 35 lat. Dziś oficjalnie odchodzę z zawodowego peletonu. Możecie mnie kojarzyć z tego, że kilka lat temu wziąłem pod swoje ramiona rozwojowy projekt zespołu szwajcarskiej federacji kolarskiej.

Po zakończeniu zawodowej kariery bardzo chciałem prowadzić ekipę pełną młodych zawodników, gdyż czułem potrzebę, by ich chronić. Chronić przed wszystkimi trudnościami i kuszącymi propozycjami, jakich kolarski świat jest pełen. Chronić przed błędami, które sam popełniłem i za które muszę teraz odpowiedzieć. Prawdą jest, że byłem częścią operacji Aderlass

– czytamy w oficjalnym oświadczeniu Szwajcara.

Niewykluczone, że postać Langa nie będzie ostatnią, której zostanie udowodnione działanie w siatce dopingowej. Przypomnijmy, że jako pierwsi z kolarstwem rozstać się musieli Stefan Denifl i Georg Preidler. Później rower na kołek odwiesił m.in. Kristijan Durasek.