fot. UAE Team Emirates/Twitter

Młody Amerykanin i jego drużyna UAE Team Emirates bardzo dobrze zaprezentowali się na królewskim etapie Vuelta a San Juan. Wraz z pomocą innych ekip sprawili wiele kłopotów liderowi wyścigu Remco Evenepoelovi (Deceuninck Quick-Step).

21-letni McNulty dał się poznać szerszej publice na mistrzostwach świata w Doha, gdy jako  junior triumfował w jeździe indywidualnej na czas. W ostatnim sezonie wygrał między innymi wygrał Giro di Sicilia, zajął 9. miejsce w Tour of Oman i zajął lokatę na ostatnim stopniu podium “czasówki” podczas światowego czempionatu w Yorkshire w kategorii młodzieżowca.

Wejście Amerykanina do nowego zespołu przebiega świetnie. Na Alto Colorado McNulty finiszował trzeci i obecnie zajmuje czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej. Ponadto jego drużyna świetnie się nim opiekowała na wietrznym odcinku przed finałową wspinaczką.

Myślę, że mój sprint na tego typu finiszu nie jest moją najsilniejszą stroną, więc jestem zadowolony z trzeciego miejsca. Wiedzieliśmy, że pojawi się możliwość rozerwania peletonu na bocznym wietrze, więc byliśmy bardzo uważni. Moi koledzy i ja byliśmy na świetnej pozycji i wprawiliśmy w kłopoty wielu innych liderów

– powiedział 21-latek.

Brandon McNulty z pewnością jest nadzieją amerykańskiego kolarstwa. Należy pamiętać, że w 2020 roku wielu młodych zawodników pochodzących z zza Oceanu Atlantyckiego dołączyło do drużyn na poziomie World Tour. Mistrz świata juniorów Quinn Simmons dołączył do Trek-Segafredo, a Ian Garrison rozpoczyna swoją przygodę w drużynie “Watahy”. Po okresie “chudych lat” perspektywy amerykańskiego kolarstwa wyglądają obiecująco.

Po zakończeniu argentyńskiego wyścigu McNulty wyruszy do Europy. Ma on zamiar wystartować w Andaluzji w Ruta del Sol, a następnie po raz pierwszy będzie się ścigać w wyścigu na poziomie World Tour podczas Paryż-Nicea.